PDA

Przejdź do pełnej wersji tego Forum : Inne Wylansowanie, wybicie


Mc Gnojek
11-07-2011, 15:53
Witam serdecznie i zapraszam do dyskusji młodych producentów jak i tych bardziej "pro"
oznaczonych niebiską ikonką.
Mianowicie temat poswiecony jest wybijaniu się producentów, juz uscislam.

Kiedys nie było tak duzo producentów,a co za tym idzie było łatwiej sie wybic i teraz oni zbijaja kase, np taki C-bool (przeczytałem kilka jego komentów teraz i tak mnie natchnęlo na ten temat) Max F no i reszta o ktorej dobrze wiecie. NIe macie wrazenia ze teraz producenci sa moze i zdolni ale bez znajomosci nic sie nie udaje? a teraz te znajomosci jest trudniej połapac bo tego jest od uja i jeszcze wiecej. Takiemu C-Boolowi było latwiej bo był powiedzmy 1 na 100 a nie 1 na 10 000. Co o tym sadzicie?

P.S jakby ktos niewiedział to np Digital ma połapane z Maxem, Zoot z Taitem wszesniej teraz tam z Remkiem. Nie bede sie wypowiadał jakie historie słyszałem o wybiciu sie niektorych MP bo szkoda słow, nie pije tutaj do Digital Mode:)


Jeszcze raz zapraszam do dyskusji:)

Maciach
11-07-2011, 16:04
[B]no niestety niezgodze sie ze ci producenci sie wybili... w Polsce niestety jest mało takich producentów, np Jacek Sienkiewicz (do tego mieszka w Niemczech, hehe), Aural Planet ale na pewno nie Ci co wymieniłeś. to że wydaja w labelach to naprawde nie znaczy ze sie wybili... oni nie maja wlasnego stylu tylko zrzynają od zachodnich producentów, (wystarczy popatrzec na nuty "najlepszych" [hehe] polskich producentow, jesli chodzi o muzyke klubową, [taito, dm, zoot]), wiec to o czyms swiadczy, niestety... no ale moze chodziło Ci o wybice w zakresie tylko naszego kraju, wtedy to i owszem moge sie zgodzic... ale na świecie nikt nie zna pseudonimów typu tajto, digital mode albo dj remo... i to jest smutne bo to jest nasza """ELITA"""... moze gdyby probowali robic cos oryginalnego to kto wie...

Mc Gnojek
11-07-2011, 16:10
to prawda co piszesz. tych bardzo zdolnych polaków jest mniej, ale ja pisze w stosunku do komercji... dlatego tez miedzy innymi napisałem "PRO"

kozaktm
11-07-2011, 16:13
Nie.. kolega ma racje..
Ale nie tylko tak jest w Polsce ale takze za granica ;) Dzieki znajomsci sobie MP pomagaja.. I niektorzy maja latwiej.. bo nie musza do czegos dochodzic..
A co do lansu.. To proste i zawsze tak jest.. Dobry track jezeli nikt mu nie pomoze praktycznie to nie bedzie hitem.. "Kochany" Robercik M ... i cale My Music mowi ze muzyka broni sie sama a z drugiej strony prosza o glosy..
Dam jeszcze przyklad z FB.. Sa takie akcje ze jeden drugiemu daje support w postaci "Wbijajcie bo moj kolega"
Moim zdaniem to nie jest zle, bo czlowiek uparty i tak wyjdzie na wierzch a predzej czy pozniej sam zlapie znajomosci.. Chociaz denerwuje jeden fakt..Ze czasem dzieki znajomosciom trafia na wierzch wszelkiej masci szit ;)
Kopiowanie kopiowaniem.. Nie mozna sie czepiac.. Tylko zeby to bylo na wysokim poziomie,
A co do wypowiedzi Maciacha.. Sa niektorzy jak "Owsiaki" ze "troszeczke" sa znani.. Nie bede wymienial.. Ale troszeczke naszych producentow jest docenianych za granica ;)

delVEGas
11-07-2011, 16:48
A nie jest tak że są muzyczne światy i w jedynym świecie C-Bool , Taito, Max F nie są oni znani a w inny są znani ? Jedni znają Moguaia, Hawtin , Dubfire inni ich nie znają , prawda? W jedynym świecie są wylansowani w innym nie , podobno "muzyka sama się broni" ;D więc własnymi produkcjami, stylem, pracą można się wybić ale znajomości znacznie skracają ten proces tak samo jest z graniem w klubach.

Maciach
11-07-2011, 17:09
A nie jest tak że są muzyczne światy i w jedynym świecie C-Bool , Taito, Max F nie są oni znani a w inny są znani ? Jedni znają Moguaia, Hawtin , Dubfire inni ich nie znają , prawda? W jedynym świecie są wylansowani w innym nie , podobno "muzyka sama się broni" ;D więc własnymi produkcjami, stylem, pracą można się wybić ale znajomości znacznie skracają ten proces tak samo jest z graniem w klubach.

no wlasnie i ten swiat w ktorym znaja dubfire, moguaia itd. to caly swiat a ten swiat w ktorym znaja taito, c-boola i inne maxy f to Polska ;)

Mc Gnojek
11-07-2011, 17:10
własnie rozrozniajac swiaty pewnie tez tak jest... wszystko robia znajomosci mozesz byc mega zdolny ale jak dupki nie polizesz to nie masz nic!

lusa
11-07-2011, 18:28
Moim zdaniem samo pojęcie "wylansowanie" odnosi się tylko do komerchy którą grają w radiu, TV i remizach (ew. dyskotekach). Ale zamykając się właśnie w tych odmianach muzyki - niby teraz jest łatwiej przez jakieś tam znajomości, promocja w Internecie ale jeszcze z 5 lat temu problem był z samym zaistnieniem w sieci, w każdym bądź razie niektórym było zapewne ciężej/zbyt ciężko.
Przy ambitniejszych gatunkach sprawa wygląda o tyle sprawiedliwiej, że haj$ i lan$ niekoniecznie stanowią suplement do bycia rozpoznawalnym, tutaj jeszcze liczy się przede wszystkim talent, który wraz z większą jego eksplozją zostanie zauważony przez coraz to liczniejsze grono słuchaczy i wyższych w hierarchii DJów/Producentów. A że większość słuchaczy nie podchodzi do muzyki z sercem to już można tylko ubolewać i tańczyć po 2 browarach do komerchy ;p

SchizeQ
11-07-2011, 19:19
Prawda jest taka ze jesli prezentuje sie konkretny poziom i nie trafia w dzialach do amatorki i robi sie duzo to ludzie chcac nie chcac beda znac. Inna sprawa z jakiej strony znaja - czy znaja i lubia czy znaja z tego ze ktos prezentuje zalosny poziom muzyczny/osobisty/wokalny/jakikolwiek.
Mozesz sie wybic jako wybitny producent albo jako dj kordel walker - a wiadomo to dwie rozne formy 'wybicia'.

Czy latwo uzyskac support u tych wiekszych? NIE. Labele/dje/producenci nie czytaja maili, nie odpisuja na wiadomosci, oceniaja bardzo pobieznie, byle tylko cos odpisac tak na prawde nie zaglebiajac sie w materiał.
Znajomosci nie sa zle, sa bardzo potrzebne! Ja osobiscie lubie poznac kogos kogo tracki gram, ale nie gram wszystkiego. Jesli znajomy podsyła slaby material to nie dostaje supportu tylko opier**l. Zreszta teraz pomyslcie logicznie - chcecie zajsc gdzies wyzej, chcecie remixowac kogos znanego, chcecie zeby ten ktos zrobil remix dla was, bo wlasnie taka droga jest dobra do pokazania sie(ktos znajac tego 'slawnego' sprawdzi was z ciekawosci) - wiec jak to zrobic nie znajac sie z tym czlowiekiem?
Znajomosci sa ok, pod warunkiem ze nie opiera sie to tylko na "ja tobie ty mnie, ale kto nie z nami ten przeciwko nam" bo to jest kolesiostwo.


I zamiast patrzec na innych wziac sie za siebie, nie od tej to od innej strony - kto chce temu sie uda.

H-Core
11-07-2011, 21:25
A ja sie nie zgodze z tym że kiedyś było łatwiej!! Właśnie że nie było... Bo kiedyś było kilka grup (m. in. Project Stigma, Clubbasse, Base Attack, DJs Team, DJD vs. TJ Collective, MIXmasters, Clubringer, DLA Kru, Casteam) a także mniej znani ale także wydawali, typu: Not Complete DJs, Mauser ex. Enclava, Muh itd. (pewnie większość mało kogo zna...) Pare lat temu aby coś wydać naprawde musiało mieć to poziom. Wtedy nie było sample Vengeance ani Nexusa. A dziś...? Dziś jest wielu producentów i co 3 bynajmniej coś gdzieś wydał w mniejszym lub większym labelu. I nie trzeba mieć ŻADNYCH znajomości! Ani wtedy, ani dziś! Numer musi być po prostu dobry! i tyle! :)

BOŻYDAR
11-07-2011, 22:46
...no bo Polska to zupełnie "inny świat"... ;)

M!kE LoW
11-07-2011, 22:58
tak jak ktoś wspomniał o światach, w grupie producentów hip hopowych sądząc po bitach ze słyszenia wcale nie mamy się czego wstydzić względem zachodu, bity matheo, donathana, mixera są na bardzo wysokim poziomie, jesli chodzi o inne światy, no to już inna bajka, są osoby które są pseudo "pro" i nieudolnie kopiują, a sa które kopiują bardzo dobrze, i u nas i na zachodzie ;)

"dobrzy artyści kopiują, wielcy artyści kradną" ;]

każdy dąży do czegoś innego, dl akogoś priorytetem będzie sława na forum 4c, dl ainnego na CN, dla inncyh topka na beatporcie i wydawanie w mou5trapie ;) teraz w pogłębianiu znajomości pomagają portale, fora, kiedyś było z tym trudniej ;)

TylerD
12-07-2011, 07:36
Helloł,

To tak, chyba na początku należy rozgraniczyć parę rzeczy.
Po pierwsze producent muzyczny to nie kompozytor. Kompozytor jest oceniany tylko i wyłącznie za "nutki", które tworzy. Producent muzyczny jest osobą, która musi być artystą, managerem i Bóg jeden wie czym jeszcze. To Ty szukasz osób do współpracy, nawiązujesz kontakt z mediami, starasz się wypromować.

Oczywiście, że teraz jest łatwiej. Jeżeli ktoś jest zdolny i uparty bardzo szybko zostanie zauważony.

Musicie zrozumieć, że czy nam się to podoba czy nie, w dzisiejszych czasach muzyka to biznes.
A udało się komuś osiągnąć coś wielkiego bez znajomości w biznesie? ;)

Nie zarzucajcie tym "większym", że nie odpisują, nie pomagają itp. Bo gdyby na to tylko poświęcali czas to raczej nie byli by tacy dobrzy. Rozwiązanie jest jedno, stań się lepszy od tych producentów i wtedy zaproponuj im współpracę. ;)

Mc Gnojek
12-07-2011, 19:06
szkoda tylko ze zaden music producent nie chce sie wypowiedziec...

Party vs. Stylez
12-07-2011, 19:37
Z własnego doświadczenia mogę oświadczyć, że znajomości sie bardzo ale to bardzo przydają, jak nie działasz w żadncyh wytwórniach/labelach. Dobrze jest znać kilku Dji, któży by promowali twoją muzykę po klubach. Gdy osiągamy bardzo dobry poziom, nadający się do czegoś więcej, piszemy do wytwórni/labelu. Oni nas promują + dodatkowo to co my sobie załatwimy i tak się to kręci przez jakiś czas. Po tym okresie stajemy sie coraz bardziej rozpoznawalni. Takze wiecie, stać się 'kimś' w tej dziedzinie to nie jest kwestia kilku miesięcy czy roku. Taki proces trwa kilka lat, choć sam pewny być nie mogę bo dopiero 2 lata w tym siedzę:)

lillibilli
12-07-2011, 19:57
Znajomosci zawsze pomagaja ;-)...
Jesli o mnie chodzi, moja muzyka musi miec (to cos) zeby byla grana na najwiekszych imprezach itp.
Mowie tutaj o muzyce ambitnej (Techno, Minimal, Nu disco).
Jesli chodzi o komercje, kazdy moze zostac gwiazda
ale musi liczyc sie z tym ze spada wtedy na dno jako (Artysta). Nie jest problemem zrobic hit!, takie utwory sie robi w godzine, nagrywa sie jakis komercyjny vox, teledysk i juz masz hit !!!
Komercja to nic innego jak zgapianie motywow od innych bardziej znanych producentow, np. Ostatnio jak wchodze na beatport w gatunek house to wszystko brzmi jak SHM i wtedy mowie "WTF?" oni nazywaja sie artystami? To wszystko jest walkowane po milion razy zeby tylko sie sprzedalo... Wiec co za problem sie wybic ? (Jesli wybiciem dla ciebie jest to ze np. graja twoj teledysk na vivie).
Ja "Wybicie" rozumie troche inaczej... Jak artysta sie wybija tzn ze zyska szacunek u wiekszych producentow, jest grany w setach hawtina czy innego kota... Ale jak ktos robi komercje to to wszystko jest calkiem odwrotne ! on wtedy traci szacunek, Ma milion fanow na facebooku w 90% to 12 letnie dzieciaczki... Wiec to jest tylko taka prosta droga do pieniedzy. Oczywiscie kazdy musi cos z tego miec, ja sam przyznam sie ze robilem duzo anonimowych produkcji ktore potem sprzedawalem producentow za normalne pieniadze...

Poza tym macie polski My Music, ktory bierze wszystko co im wysylaja ;-) wiec teraz tak na prawde i bez kontaktow mozesz zostac gwiazdeczka :D

Adam Mansell
12-07-2011, 22:50
Znajomosci zawsze pomagaja ;-)...
Jak artysta sie wybija tzn ze zyska szacunek u wiekszych producentow, jest grany w setach hawtina czy innego kota...:D



he he :P




A co do tematu to znajomości, ogólnie, przydają się wiadomo.Ale najważniejsze jest, żeby robić muze na poziomie, wysyłac promówki do największych labeli, najlepszych djów.Wtedy z czasem, można zaobserwować zjawisko potocznie zwane "wybiciem się".Powiem wam, że w tym segmencie trzeba być wytrwałym...W moim wypadku miało to się w ten sposób, że poprostu byłem GŁODNY robienia muzy, co raz lepszej technicznie, byłem głodny na technike, tak to ujmę.Trzeba być cierpliwym i zdeterminowanym, często się człowiek wkurza, jest poporsu zazdrosny gdy zaczynałeś z ziomkiem tworzyć muze, on po roku ma duży skills, dużo większy od Ciebie, tak, to jest zazdrość, pytasz czemu on? Ano a sprawa się ma w ten sposób, ze skillsy w muzie, jeden przyswaja wolniej, drugi szybciej i to zupełnie normalne, nigdy zaś nie wolno się poddawać, trzeba tworzyć dalej.A jeśli muza jest co raz lepsza, to z każdym releasem w dobrym labelu mamy co raz większą ilość słuchaczy, takzwanych odbiorców naszej muzy, i to jest w tym najpiękniejsze, nie to, że dostajesz coś na tacy, ale sobie na to zapracowałeś



pozdrawiam, Adam, człowiek który jeszcze rok temu był jechany nawet na tym forum, w tej chwili negocjujący release w MIN_USIE Richiego Hawtina (trochę się pochwalę) :)

Skillstorm
12-07-2011, 23:06
Z mojej strony wygladało to tak że zrobiłem xx wałków pod wieloma aliasami i odnosiły jakieś tam sukcesy ale to inni maja większe tutaj wiadomo. w końcu zrobiłem z eattisem jeden wałek "zdoopy" i wpuściliśmy do neta i nagle stał się moim największym "hitem". Dobry Vocal jest tutaj kluczem do sukcesu :P

YouTube - ‪Max Furtado & E'attis - Message From My Heart (Original Mix)‬‏

Obecnie mam duże plany. Dokańczam kawałki i na razie nic nowego nie ma mojego ale niedługo będzie mocne Pi****lniecie :D Nie wiem kiedy(w tym miesiacu pewnie) bo to już nie zależy ode mnie ;P

Karolbrzoza
12-07-2011, 23:46
Z mojej strony wygladało to tak że zrobiłem xx wałków pod wieloma aliasami i odnosiły jakieś tam sukcesy ale to inni maja większe tutaj wiadomo. w końcu zrobiłem z eattisem jeden wałek "zdoopy" i wpuściliśmy do neta i nagle stał się moim największym "hitem". Dobry Vocal jest tutaj kluczem do sukcesu :P

YouTube - ‪Max Furtado & E'attis - Message From My Heart (Original Mix)‬‏ (http://www.youtube.com/watch?v=rMSC-2hGZLU)

Obecnie mam duże plany. Dokańczam kawałki i na razie nic nowego nie ma mojego ale niedługo będzie mocne Pi****lniecie :D Nie wiem kiedy(w tym miesiacu pewnie) bo to już nie zależy ode mnie ;P

to ma byc ten najwiekszy git ? wez chlopie zrezygnuj z produkowania i zajmij sie chociazby koszeniem trawnikow ;x

Thomas Vodka
13-07-2011, 00:33
Pare lat temu aby coś wydać naprawde musiało mieć to poziom.

PLH2PCfZozY

Porównaj to z utworami produkowanymi w tym samym czasie przez zachodnich producentów

Oczywiste dla mnie jest, że kiedyś było łatwiej. Żylismy i nadal żyjemy w ciemnogrodzie, ale wtedy muzycznie byliśmy jeszcze w 3cim swiecie. Jak Ty mówisz, że żeby coś wydac kiedys, to to musialo miec poziom, to rownie dobrze moglbys stwierdzic, ze mamy najlepsze drogi w całej Unii Europejskiej.

Kawałek na poziomie kolegi wyżej z wielkimi ambicjami ;x

Skillstorm
13-07-2011, 01:00
to ma byc ten najwiekszy git ? wez chlopie zrezygnuj z produkowania i zajmij sie chociazby koszeniem trawnikow ;x


Umiesz czytać między wierszami ? widocznie masz coś ze wzrokiem skoro nie zauważyłeś nawiasów. Zapewne sarkazmu oraz ironii też nie odróżniasz. Jakie są twoje osiągnięcia ? pochwal się zamiast krytykować. czekam

Dosyć że jesteś mało ambitny to jeszcze tępy i masz kłopoty ze wzrokiem. Na twoim miejscu pozostaje tylko się załamać... aaa i nie zapomnij rozłożyć foli by nie zachlapać dywanu... :piwo:


Kawałek na poziomie kolegi wyżej z wielkimi ambicjami ;x

Oj uwierz mi że mam ambitniejsze kawałki i dużo więcej dopieszczone technicznie czy pod względem melodi (Pisz na pw zapodam ci parę) Ale zrozum paradoks. Kawałek który był zrobiony na "odpi***ol się" w niecałe 2-3 dni. praktycznie sam nexus i vocal z paczki a ludzie słuchają. Z kolei robisz track 3 miesiące wydajesz w labelu ze średniej półki i praktycznie zero odzewu w internecie (nie wiem czy dj;e to grają czy nie nie obchodzi mnie to z tego punktu widzenia)

Powiedz mi od czego to zależy. Ja rozumiem komercja komercją ale wychodzi na to że nie opłaca się robić "ambitnej" muzyki...

Laidback Luke feat. Jonathan Mendelsohn - Timebomb (Original Mix) Zapewne znasz ? Słuchany na słuchawkach od iPoda chociażby niemiłosiernie "gwałci" uszy że aż bola. Szczyt mixu i masteru to nie jest ale widzisz mniej się liczą umiejętności jednak.

BOŻYDAR
13-07-2011, 07:42
No właśnie co do Laidback Luke. Nie wiem, czym się tak ludzie podniecają. Słuchałem taki jego kawałek nie pamiętam tytułu, ale uszy bolały... Nawet na niższej głośności. Poza tym jak na jednym filmiku mówi, że track robi w 4 godziny... On ma już markę wyrobioną, więc może robić byle jak a i tak ludzie będą się ślinić a labele wydawać.

TylerD
13-07-2011, 09:49
Znajomosci zawsze pomagaja ;-)...
Jesli o mnie chodzi, moja muzyka musi miec (to cos) zeby byla grana na najwiekszych imprezach itp.
Mowie tutaj o muzyce ambitnej (Tech House, Techno, Minimal, Nu disco).
Jesli chodzi o komercje, kazdy moze zostac gwiazda
ale musi liczyc sie z tym ze spada wtedy na dno jako (Artysta). Nie jest problemem zrobic hit!, takie utwory sie robi w godzine, nagrywa sie jakis komercyjny vox, teledysk i juz masz hit !!!
Komercja to nic innego jak zgapianie motywow od innych bardziej znanych producentow, np. Ostatnio jak wchodze na beatport w gatunek house to wszystko brzmi jak SHM i wtedy mowie "WTF?" oni nazywaja sie artystami? To wszystko jest walkowane po milion razy zeby tylko sie sprzedalo... Wiec co za problem sie wybic ? (Jesli wybiciem dla ciebie jest to ze np. graja twoj teledysk na vivie).
Ja "Wybicie" rozumie troche inaczej... Jak artysta sie wybija tzn ze zyska szacunek u wiekszych producentow, jest grany w setach hawtina czy innego kota... Ale jak ktos robi komercje to to wszystko jest calkiem odwrotne ! on wtedy traci szacunek, Ma milion fanow na facebooku w 90% to 12 letnie dzieciaczki... Wiec to jest tylko taka prosta droga do pieniedzy. Oczywiscie kazdy musi cos z tego miec, ja sam przyznam sie ze robilem duzo anonimowych produkcji ktore potem sprzedawalem producentow za normalne pieniadze...

Poza tym macie polski My Music, ktory bierze wszystko co im wysylaja ;-) wiec teraz tak na prawde i bez kontaktow mozesz zostac gwiazdeczka :D


Po pierwsze sprawdź w słowniku co znaczy ambicja ;). Nie hejtuje, ale takie *******enie powoduje, że zaraz się gotuje. :) Jakieś śmieszne podziały wg. własnego widzi mi się, jeśli chcesz używać jako metafory zwrotu "ambitna muzyka" to dla mnie chyba bardziej pasowało by zaliczyć Bacha, Wagnera albo Pucciniego niż techhouse? No sorry, ale beka niezła. :D

Ogólnie "poświęć się", weź sam albo jakiegoś kolegę, wyprodukuj mu kawałek i niech zostanie gwiazdą, spraw żeby miał kilka tysięcy fanów i niech to wyda w MyMusic, deal?

Adam Mansell
13-07-2011, 10:13
nishin juz jako nishin wydawal w mymusic, to agent o stu twarzach jest :D

lillibilli
13-07-2011, 10:21
Dokladnie :D Wydalem juz w my music i mam ponad 3 tys fanow na facebooku xD
Jestem kuffa Gwiazda 2011 ! Yeah

Po pierwsze sprawdź w słowniku co znaczy ambicja ;).


Z tego co tu napisales udalo mi sie wywnioskowac ze chyba sam nie wiesz co to znaczy :)

Ok, wchodzimy w slownik ;)

1. 171;mający poczucie godności własne
2. 171;mający wysokie aspiracje
3. 171;wymagający wielkiego wysiłku i dużych zdolności
4. 171;wartościowy pod względem artystycznym


I nikogo tutaj nie hejtuje "wtf !?" mowie tylko jak jest ;-) muzyka komercyjna dla prawdziwych artystow zawsze bedzie dnem... Tak to wlasnie wyglada, po prostu!

kozaktm
13-07-2011, 10:33
No właśnie co do Laidback Luke. Nie wiem, czym się tak ludzie podniecają. Słuchałem taki jego kawałek nie pamiętam tytułu, ale uszy bolały... Nawet na niższej głośności. Poza tym jak na jednym filmiku mówi, że track robi w 4 godziny... On ma już markę wyrobioną, więc może robić byle jak a i tak ludzie będą się ślinić a labele wydawać.

Fakt, niektore tracki sa rutynowe u LL ;)
Ale niestety nie zgodze sie z toba ze ma wyrobiona marke.
To jest czlowiek o wielkich zdolnosciach.
I nie rozumiem tez tego co ma czas do tworzenia. Ktos potrafi zrobic cos w 4 godziny a kto inny w ciagu 100 godzin ;)
A mimo tego czasu spedzonego moze sie nie przekladac na produkcje.

Jestem sluchaczem LL ale nie jaralem sie kazda produkcja.. Niektore produkcje byly nawet na tyle specyficzne ze nawet nie wchodzily poprostu mi jako sluchaczowi ;)


Browar dla goscia TylerD.
Widzisz Nishin.. Kazdy woli najezdzac na komercje.
A powiedz mi skoro tak latwo. To czemu tyle producentow nie klepie komercji na boku rodem Robert M a od serca zajmowac sie ambitnymi trackami..
To jest juz tylko zwykle najezdzanie... ze komercja zuo.. Owszem ambicje biora gore zawsze ale mozna laczyc sprawy. I nic sie nie stanie.
Mowisz ze sam sprzedales pare trackow.. Jezeli masz wiecej kasy niz ten nadmuchany pajac.. to spoko.

lillibilli
13-07-2011, 10:38
Browar dla goscia nade mna.
Widzisz Nishin.. Kazdy woli najezdzac na komercje.
A powiedz mi skoro tak latwo. To czemu tyle producentow nie klepie komercji na boku rodem Robert M a od serca zajmowac sie ambitnymi trackami..
To jest juz tylko zwykle najezdzanie... ze komercja zuo.. Owszem ambicje biora gore zawsze ale mozna laczyc sprawy. I nic sie nie stanie.
Mowisz ze sam sprzedales pare trackow.. Jezeli masz wiecej kasy niz ten nadmuchany pajac.. to spoko.

Dam ci dobry przyklad ;-) moj track w my music to byl tylko test... Wydalem tam najgorszy track jaki w zyciu zrobilem... Z jakims ch***offym wokalem ktory zamowilem z PL...
Wystarczy ze wejdziesz na youtube w nishin verdiano - last island na kanale my music...
I poczytaj sobie komentarze, pisali je ludzie ktorzy sluchaja moja muzyke juz pare dobrych lat, nie robimy komercji dlatego ze to nam psuje reputacje ktora np. ja wyrobilem sobie juz przez dlugie lata, to mnie po porstu niszczy...

Maciach
13-07-2011, 11:13
hehe ktos napisał że tworzy muzyke ambitna i zaraz dopisał "minimal, house, tech-house", hehe, godne pożałowania. jesli tak ma wygladac muzyka ambitna to ja nie chce jej sluchac. naprawde, to ze malo ludzi slucha tej muzyki (napewno mniej niz electro-szajsu) to nie znaczy ze jest ambitna... jest co najwyzej niekomercyjna

TylerD
13-07-2011, 11:20
hehe ktos napisał że tworzy muzyke ambitna i zaraz dopisał "minimal, house, tech-house", hehe, godne pożałowania. jesli tak ma wygladac muzyka ambitna to ja nie chce jej sluchac. naprawde, to ze malo ludzi slucha tej muzyki (napewno mniej niz electro-szajsu) to nie znaczy ze jest ambitna... jest co najwyzej niekomercyjna


Uważaj bo się pogniewają samozwańczy artyści na Ciebie ;) Jak coś jest niepopularne, to musi być artystyczne, alternatywne i tylko dla "oświeconych i nielicznych"!! :lol2eh1:

@Nishin Verdiano (http://www.4clubbers.com.pl/members/nishin-verdiano.html) Ok kozaku, dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie :-*

kozaktm
13-07-2011, 11:25
Lekkie nieporozumienie.. Bo Wyprzedziles moj post i troche wyszlo jak wyszlo... Chodzilo mi o twoj poprzedni post.. Bo mnie nawet nie interesowalo czy wydales w My Music.
Ale reputacja to reptuacja fakt..

Uważaj bo się pogniewają samozwańczy artyści na Ciebie Jak coś jest niepopularne, to musi być artystyczne, alternatywne i tylko dla "oświeconych i nielicznych"!!

@Nishin Verdiano Ok kozaku, dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie :-*
Hejtujesz tylko ;)

Widzisz akurat przyznam racje ze track moze byc ambitny i trendy ;) Wystarczy ze jest przelane to co siedzi w producencie a nie wg schematu.

lillibilli
13-07-2011, 11:28
@Nishin Verdiano (http://www.4clubbers.com.pl/members/nishin-verdiano.html) Ok kozaku, dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie :-*[/QUOTE]

A jakie bylo twoje pytanie? :D

TylerD
13-07-2011, 11:32
Czy jesteś w stanie stworzyć taki komercyjny hit i wypromować siebie czy kogoś innego wydając to w jakieś polskiej wytwórni? :) \

Czy nie rozumiecie, że ambicja jest pojęciem relatywnym i dla każdego znaczy coś innego, dlatego takie szufladkowanie można o kant dupy rozbić?

lillibilli
13-07-2011, 11:38
Czy jesteś w stanie stworzyć taki komercyjny hit i wypromować siebie czy kogoś innego wydając to w jakieś polskiej wytwórni? :) \


Ogolnie, to ja robie muzyke dla innych artystow takze dla tych polskich z my music...
Ale to nie miejsce i czas zeby o tym pisac, to jest po prostu dobry hajs i tyle.
Ja nikomu nie bronie robic komercyjnych trackow, sam nie wiem czy jestem w 100% ambitny bo zajmuje sie roznymi gatunkami, robilem juz - dubstep, dnb, techno, minimal, house, tech house, indie dance, nu disco, POP, hip hop, hardstyle, chillout, ambient, muzyke filmowa itp...

Po prostu komercja jest prostym sposobem do zarobienia pieniedzy i wybicia sie (glownie na polskim rynku).

---

Poza tym, muzyka w stylu - techno, minimal itp. tez ma swoich milosnikow, np. taki hawtin przeciez tez robi glownie techno, a jest znany na calym swiecie :-) albo umek - ktory akurat w tej chwili nie jest juz taki ambitny :D ale zna go tez sporo osob, oczywiscie, mowie tutaj o znanych osobach ktorych sluchaja miliony osob... Ale w takim POP jest podobnie, tyle ze tych gwiazdek jest wiecej bo mamy duzo prymitywnych sluchaczy... I tyle w tym temacie.

Duncan I.
13-07-2011, 11:39
własnie rozrozniajac swiaty pewnie tez tak jest... wszystko robia znajomosci mozesz byc mega zdolny ale jak dupki nie polizesz to nie masz nic!

Gówno prawda. Znajomości pewnie że się przydają, ułatwiają pewne rzeczy, ale jeśli robisz dobrą muzykę to znajdzie się i label i ludzie którzy będą to promować i znajdą się odbiorcy. Chcesz żeby ludzie Cię znali? Zacznij robić lepszą muzę. Bardzo proste.

Po pierwsze sprawdź w słowniku co znaczy ambicja ;). Nie hejtuje, ale takie *******enie powoduje, że zaraz się gotuje. :) Jakieś śmieszne podziały wg. własnego widzi mi się, jeśli chcesz używać jako metafory zwrotu "ambitna muzyka" to dla mnie chyba bardziej pasowało by zaliczyć Bacha, Wagnera albo Pucciniego niż techhouse? No sorry, ale beka niezła. :D

No kurde ogarnij się. Czy my tutaj rozmawiamy o muzyce klasycznej? Może ja pomyliłem fora? Nie widzisz różnicy pomiędzy radiowymi hitami, a minimalem? No to chyba masz uszy z drewna.

Pomijam już różnicę w samym brzmieniu, te pierwsze robione są często najprostszymi sposobami, w najprostszy możliwy sposób, najszybciej, żeby cała produkcja nie kosztowała za dużo i i zysk był możliwie konkretny. Te drugie natomiast robione bardziej dla funu. Dla siebie, kolegów itd. kasy z tego raczej nie będzie, a nawet jak będzie to śmiesznie mała w stosunku do nakładu pracy potrzebnego do wyprodukowania.

Ogólnie "poświęć się", weź sam albo jakiegoś kolegę, wyprodukuj mu kawałek i niech zostanie gwiazdą, spraw żeby miał kilka tysięcy fanów i niech to wyda w MyMusic, deal?

Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawę ile osób, kupuje numery. Ile osób, połowę produkcji zostawiając fachowcom którzy pozostają w cieniu. I to nie tylko na zachodzie, w Polsce jest dokładnie identycznie. Kiedyś nawet słyszałem opinię że z setki najlepiej sprzedających się producentów klubowych 90% nawet nie wchodzi do studia.

lucaselblag
13-07-2011, 11:57
Ja napiszę tak...
2000 r. - 7 minut lupanki, bass, kick, bass, jakis lead... krotkie wokale, let's go, come on..., nuty ladowaly wtedy takie, na setach najwiekszego wówczas klubu w Manieczkach ;) , pod Poznaniem .
2011 r. - Rok pompeczek, komercji, bootlegow i mash-upow... Matt G (moze glupi przyklad, ha), stworzyl Lambade, jednak z dodanym glupim wokalem "Put Your Hands Up", zyskal wieksza popularnosc w Teraz, najwiekszym "parku" rozrywki na poludniu PL :P .
Teraz jest czas na robienie komercji... walkow pod publike. Fakt, faktem, ze wiekszosc teraz, muzyki elektronicznej, a raczej klubowej - słucha pokolenie 13-25 lat. (No...)
Promo? jak zauwazylem, teraz liczy sie FACEBOOK, kontakty na Gie-gie, AQQ...wysylanie linkow, utworkow. Kazdy zwykly potencjalny sluchacz, bedzie sluchal nuty komercyjnej (POP, Dance, Wokal z "pompką") niż wlaczy sobie 7 minut, trancu, housu, minimalu... aczkolwiek zdarzaja sie takie osoby. Co jeszcze... teraz mozna latwo sie wybic na muzyce dirty i dubstep... Skrillex, etc... robi furore. Ale nie jest to jeszcze to samo, co z muzyka komercyjna. Ale zdarzaja sie "gimnazjalisci" sluchajacy juz dubstepu..

jak sie wybic? jak sie wylansow? Robic to co jest popularne... komercja nigdy nie zginie, bo ma wielka przewagę.
Nie wyobrazam sobie, na dzien dzisiejszy, "melanzu 15latkow", ktorzy sluchaja sobie, np. na Sylwestra, 12 godZin housu bez przerwy, wywijac przy Tym, bo tak nie bedzie...

Po za Tym, jezeli macie dobry pomysl na utwor, to i glupi minimal moze stac sie popularny w Polsce. Trzeba kombinować.... Avicii? Kto sluchal takeigo stylu kilka lat temu... nikt, a teraZ? Levels, etc, jego utwory - sa popularne, nawet i w radiach, typu ESKA, ZET, RMFFM...

Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawę ile osób, kupuje numery. Ile osób, połowę produkcji zostawiając fachowcom którzy pozostają w cieniu. I to nie tylko na zachodzie, w Polsce jest dokładnie identycznie. Kiedyś nawet słyszałem opinię że z setki najlepiej sprzedających się producentów klubowych 90% nawet nie wchodzi do studia. Yhym... dokladnie jak mowisz.
Niektorzy chyba nie wiedza, jak to jest z "większymi" gwiazdami muzyki POP w PL, wokalistki w PL, zespoly... DE MONO, DODA, EWA FARNA, GORNIAK... etc.

Myliscie, ze oni wszyscy mieli talent do spiewu, od razu? Yhy... "gorniakowa" na jakis tam mistrzostwach swiata, jej hymn... i siedzi sobie teraz pewno w jakies tam wilii i opier..ala sie nad kolejnymi plytami. I milionek (...czy nawet 500.000 zl) kolejny wpadnie.

NAJPROSTSZY PRZYKLAD... PROGRAM X-FACTOR... Gienek Loska mial nie isc w komerche, mial nadal grac na starowce w Krk, mozliwe ze gra, nie jestem z Krakowa... ale jak widze, na imprezach TVNowskich to on , Szpak i ta co wygrala, co chwile mozna isc zobaczyc na filmach czy w gazetach czy portalach, typu pudelek.pl . To jest gruba kasa.....

"KTO KOMBINUJE TEN ŻYJE"

TylerD
13-07-2011, 11:57
Ogolnie, to ja robie muzyke dla innych artystow takze dla tych polskich z my music...
Ale to nie miejsce i czas zeby o tym pisac, to jest po prostu dobry hajs i tyle.
Ja nikomu nie bronie robic komercyjnych trackow, sam nie wiem czy jestem w 100% ambitny bo zajmuje sie roznymi gatunkami, robilem juz - dubstep, dnb, techno, minimal, house, tech house, indie dance, nu disco, POP, hip hop, hardstyle, chillout, ambient, muzyke filmowa itp...

Po prostu komercja jest prostym sposobem do zarobienia pieniedzy i wybicia sie (glownie na polskim rynku).

Wiesz co nie będę się sprzeczał na forum, ale właśnie innej odpowiedzi się nie spodziewałem. :) Każdy może rzucać słowa na wiatr. Z chęcią pogadam via priv, dlaczego mam inne zdanie bo tutaj nie ma sensu. Znam parę Twoich tracków, szanuje Cie jako producenta i śmieszne byłoby nawet porównywanie naszych osiągnięć bo miażdżysz mnie i wykręcasz suty ;), ale naprawdę nie lubię gdy ktoś ma punkt wyjściowy, że to co moje(tracki, technika, styl) jest git, a inne style to już nie są ambitne i ogólnie do dupy itd. :) Ja staram się szanować pracę każdego producenta, niezależnie od stylu czy dokonań. :piwo:

PatosMusic
13-07-2011, 14:23
Ale zdarzaja sie "gimnazjalisci" sluchajacy juz dubstepu..


Że tak się spytam o co Ci chodzi? Bo nie kapuję

Że jak "gimnazjalisci" słuchają dubstepu to znaczy że jest komercyjny czy co ?

H-Core
13-07-2011, 14:25
PLH2PCfZozY

Porównaj to z utworami produkowanymi w tym samym czasie przez zachodnich producentów

Oczywiście ten utwór to porażka a też tam był swego czasu na jakimś "promo cd". Porównując to do zachnidch produkcji to była przepaść ogromna... Dziś dalej jest, lecz troche mniejsza..

Oczywiste dla mnie jest, że kiedyś było łatwiej.

Nie było łatwiej, było o wiele trudniej i w tym czasie muzyke "klubową" wydawał tylko H'n'H ;]

Żylismy i nadal żyjemy w ciemnogrodzie, ale wtedy muzycznie byliśmy jeszcze w 3cim swiecie. Jak Ty mówisz, że żeby coś wydac kiedys, to to musialo miec poziom, to rownie dobrze moglbys stwierdzic, ze mamy najlepsze drogi w całej Unii Europejskiej.

Okej, no to przypomnij sobie wcześniej utwory DJD vs. TJ Collective czy Clubbringer bądź Base Attack? One były na poziomie w owym czasie. Zresztą niektórzy do dziś z tego forum nie potrafią takiego poziomu osiągnąć a udają WIELKICH producentów ;]

kozaktm
13-07-2011, 14:43
Że tak się spytam o co Ci chodzi? Bo nie kapuję

Że jak "gimnazjalisci" słuchają dubstepu to znaczy że jest komercyjny czy co ?

Schodzi do Mainstream.. wiecej pseudodubstepowcow.. fanow.. A to szkodzi.. Bo czasami przez "gimnazjalistow" potrafi zniknac magia gatunku..

A jezeli nadal niewiesz o co chodzi z komercja to poczytaj co to jest ;)
Niekoniecznie gimnazjalisci.. Ale prawda taka.. Ze dzieki nich... to co zle idzie na wierzch to co dobre upada.

DJ C-Max
13-07-2011, 16:21
Więc może i ja coś powiem, więc tak kiedyś w Polsce było łatwiej, bo nie było po pierwsze tylu sampli i gotowców typu VDE vol.1, po drugie tylu producentów tego rodzaju muzyki (muzyka klubowa w różnej postaci), po trzecie nie każdy miał kompa i internet, a jak już miał to kompy były tak mocne dzisiejsze smartfony, a łącza internetu tak wolne, że ściąganie sampli zajmowało tyle co dziś gier lub filmów. Co za tym idzie wypuszczając taki track jak Casteam - Baloon itp. był wielki show oczywiście w internecie i rozwijających się dopiero klubach, to była odskocznia od muzyki, która wtedy panowała (wiemy jaka wtedy była) no i od Hip-Hop'u, teraz już tej odskoczni niema i jak by ktoś wypuścił teraz track typu Casteam - Baloon to by został wyśmiany... Kiedyś jak ktoś zasiadał do produkcji muzyki to miał talent lub wenę... porostu artyści czuli to np. melodie L Project albo wielki hit tamtych lat House Baby C-Bool'a itd. wszyscy tego słuchaliśmy i taka jest prawda. Z czasem pojawiały się coraz lepsze komputery, coraz szybsze łącza internetowe no i zaczęło przybywać producentów i tych z talentem i tych bez, coraz więcej sampli itd. i między innymi dlatego teraz jest łatwiej, ale w inny sposób niż wtedy I zapewniam was wszystkich, że tak jak nasi dziadkowie czy rodzice wspominają i lubią posłuchać muzyki z lat młodzieńczych tak i my będziemy to robić wracając do Hause Baby, Baloon czy starych east clubbersów...należy to uszanować dlatego, że były to kamienie milowe w rozpowszechnianiu się muzyki klubowej w Polsce oraz wzorce i podstawy dla tworzenia coraz to nowych producentów. Jak widać muzyka przez te 10 lat ewoluowała...moim zdaniem na gorsze, bo mimo wszystko wolę posłuchać starego casteam, c-boola, max f czy east clubersów niż tego co dziś zalewa internet.Należy także wspomnieć o ogromnej ilości tutoriali, kiedyś nie chłopaki postanowi tworzyć coś na zasadzie prób i błędów i nie było kopiowania jeden od drugiego teraz cóż wiemy jak jest...Mówię jeszcze raz była to ogromna odskocznia w Polskiej muzyce jak to było z Windows 95 jak się pojawił na rynku.Wszyscy pamiętamy stare Energy 2000 te premiery, bo w necie jeszcze nie było, te transmisje w radiach z Energy nagrywało się i robiło track listy prawie każdy znał każdy numer, no i energy mixy niezapomniane oczywiście te do 2006 roku.Piękne czasy :muza: już nie wrócą...komercjalizacja pieniądz czym prędzej czy później zniszczy każdą sztukę. Niestety

kozaktm
13-07-2011, 19:51
Wszyscy pamiętamy stare Energy 2000 te premiery, bo w necie jeszcze nie było, te transmisje w radiach z Energy nagrywało się i robiło track listy prawie każdy znał każdy numer, no i energy mixy niezapomniane oczywiście te do 2006 roku.Piękne czasy
Zdazylem juz na @ ere.
Ale co racja to racja.. Energy do 2006 to potezne bomby byly.. Kazda skladanka dla mnie byla esencja smaku...

A co do dawnego poziomu.. Nie zapominajmy ze nie mielismy lepiej jako Polska.. Do nas od strony Wschodniej granicy przechodzily trendy co na zachodzie bylo wysmiane juz dawno. Mianowicie klubb..
Czasy Clubbasse itp itd.. Gdzie juz za tych czasow krolowaly na zachodzie takie perelki jak Rob Mayth..
Hands Up byl modny wtedy.. Gdzie u nas panowala wixa. A najlepsze ze prawie do dzis jeszcze jest spotykana.. Kazdy zapewne pamieta Manieczki..
Na Zachodzie takiego zjawiska nie bylo.. ;)
Dlatego wlasnie sie juz utrzymalo ze priorytetem bylo zaistniec na zachodzie..
A co najlepsze ze gdybysmy chcieli to bysmy byli jako Polska swietnymi inzynierami dzwieku.
Jak narazie przoduje i przodowala inzynieria niemiecka.. W Polsce nie bylo to az tak rozwijane..
Chociaz lekko czasy sie zmienily obecnie.. Ale nadal ustepujemy sasiadom ;)

Base Mode
14-07-2011, 17:42
Ja rozumiem komercja komercją ale wychodzi na to że nie opłaca się robić "ambitnej" muzyki...



A dlaczego ma się nie opłacać? Produkujesz po to żeby Ci sie opłaciło, czy po to żeby podobało się Tobie samemu? Bo według mnie tak się powinno do tego podchodzić ;) Jeśli podczas tworzenia kawałka producent myśli sobie: "Ooo fajnie to brzmi, podoba mi sie! Ale innym sie nie spodoba, wstawie coś innego..". Według mnie co drugi producent tak myśli.. i głupio myśli.. Muzyka ma dawać satysfakcje temu kto ja tworzy, a jesli nuta jest konkretna to czy się chce czy nie to swoich odbiorców znajdzie i na tym polega kreowanie własnego stylu, że to tak nazwe :)

Tam ktoś wczesniej wspomniał o house i zgodze sie z nim w 100% bo różnią sie melodią i niczym innym i na dodatek każdy jeden robiony na SHM, wiec... czym sie tutaj jarać? :P

Dla mnie tworzenie ambitniejszej muzyki jest czymś więcej bo nie sztuka robić komerche. Jak słysze co teraz w radiach lata to rece opadają.. -.-
Prosta perkusja, melodia skomplikowana jak obsługa miotły i megaśny wokal i szał uja dla ludzi ;)

Odnośnie znajomości to wiadome, ze ktoś kto tworzy ambitniej bez nich musi poradzic sobie sam bo ktoś komercyjny zaraz znajdzie kogoś kto wspomoże bo liczy sie teraz kasa i taka jest prawda ;)

Maciach
14-07-2011, 18:16
Napisał 2Headz
Ja rozumiem komercja komercją ale wychodzi na to że nie opłaca się robić "ambitnej" muzyki...

dokładnie, dzisiaj nie opłaca się robić ambitnej muzyki, trzeba być naprawdę super kozakiem żeby na tym zarabiać, ale wg mnie w tej muzyce nie chodzi o to :) dla ambitniejszego artysty zazwyczaj wystarcza satysfakcja z tego że zrobił coś pięknego, oryginalnego i coś co podoba się innym, a zyski to przy okazji :-) chociaż taki artysta i tak często przeznacza zarobione pieniądze na lepszy sprzęt, soft itd. po to aby coraz lepiej brzmieć i coraz bardziej się podobać, wiec suma sumarum wychodzi na zero i robi muzykę tylko i wyłącznie dla satysfakcji

Grosso
14-07-2011, 18:25
Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawę ile osób, kupuje numery. Ile osób, połowę produkcji zostawiając fachowcom którzy pozostają w cieniu. I to nie tylko na zachodzie, w Polsce jest dokładnie identycznie. Kiedyś nawet słyszałem opinię że z setki najlepiej sprzedających się producentów klubowych 90% nawet nie wchodzi do studia.

niektórzy nawet nie mają pojęcia ile osób siedzi za jedną produkcją. np. ***y Bicz Davida Guetty - 90% słuchaczy myśli że to on jest alfą i omegą, wszystko zrobił sam - a tak na prawdę gośćo pseudonimie Sandy Vee zrobił praktycznie 80% roboty przy tym kawałku, Guetta przedstawił u tylko swój pomysł. Sandy kasę wziął, Guetta ma "swój" trak i wszyscy są szczęśliwi ;)


tak to właśnie działa ku zdziwieniu innych.

Maciach
14-07-2011, 18:32
niektórzy nawet nie mają pojęcia ile osób siedzi za jedną produkcją. np. ***y Bicz Davida Guetty - 90% słuchaczy myśli że to on jest alfą i omegą, wszystko zrobił sam - a tak na prawdę gośćo pseudonimie Sandy Vee zrobił praktycznie 80% roboty przy tym kawałku, Guetta przedstawił u tylko swój pomysł. Sandy kasę wziął, Guetta ma "swój" trak i wszyscy są szczęśliwi ;)


tak to właśnie działa ku zdziwieniu innych.



hehe, swoją drogą podobnie jest w polityce, wszyscy myśla że cała władzę sprawują politycy, a tak naprawde rządzi ten kto ma kase, czyli w tym wypadku korporacje :D ale sie wyrwałem z tematem, sorry :D

M!kE LoW
14-07-2011, 21:36
hehe ktoś wpomniał o sandym, i nie tylko guetta mu dużo zawdzięcza bo i kate perry, ale kto słyszał o sandym? prawie nikt, a ciemna masa wierzy, że guetta robi nutki ;]

w eis'ie czytałem wywiad z kimś, że polscy kompozytorzy to nic nie robią, wpadną do producenta z kasą, zagwizdaną melodią i chcą hit'a ; ]

kozaktm
14-07-2011, 22:07
hehe ktoś wpomniał o sandym, i nie tylko guetta mu dużo zawdzięcza bo i kate perry, ale kto słyszał o sandym? prawie nikt, a ciemna masa wierzy, że guetta robi nutki ;]

w eis'ie czytałem wywiad z kimś, że polscy kompozytorzy to nic nie robią, wpadną do producenta z kasą, zagwizdaną melodią i chcą hit'a ; ]

Prawie nikt? No ja slyszalem napewno. Zajebiste kawalki przede wszystkim klimatyczne ;)
A to ze z Guetta kombinowal to juz od dawna.. ;)

Ardi
15-07-2011, 09:58
Ja Robię nuty dla Guetty , Tiesto ,Armina i mam z tego grube siano , a zostaje w cieniu...

Dan Camtes
15-07-2011, 10:38
Po raz kolejny ktoś uważa się za lepszego bo nie słucha komercji..
Nie dość że Polska podzielona na PO i PiS to teraz na tych "super fajnych" słuchających\robiących ambitną muzykę i tych "prymitywnych" cytuje Pana Nishina ludzi słuchających tego co wpadnie w radiu, w klubie w ucho.

kozaktm
15-07-2011, 10:59
Po raz kolejny ktoś uważa się za lepszego bo nie słucha komercji..
Nie dość że Polska podzielona na PO i PiS to teraz na tych "super fajnych" słuchających\robiących ambitną muzykę i tych "prymitywnych" cytuje Pana Nishina ludzi słuchających tego co wpadnie w radiu, w klubie w ucho.



Jezeli sluchasz ja, bo lubisz taka muzyke to spoko/ nikt nie bedzie mial i nie ma prawa miec zastrzezen, to TWOJ wybor.

Ale my jako "ambitni sluchacze" mamy prawo najezdzac na komercyjnych sluchaczy.
Bo 90% sluchaczy to ludzie ktorzy nie odkryli swojego gatunku.. A po co ukrywac prawde.. Skoro taki sluchacz dance na vivie.. Uslyszy trance i sie w nim zakocha? A taki trance nie bedzie w radiu bo jest nie modne...
Sluchasz poprostu tego co ci puszcza w radiu..
Ja osobiscie poznalem sie na kazdym gatunku praktycznie i wiem co jest dla mnie. Dlatego muzyki komercyjnej nie wykluczam. Jezeli track jest dobry to mi sie spodoba.. ale jezeli kolejny track schematyczny zeby trafil tylko w radio to ja podziekuje..

Znam pare przypadkow.. Jeszcze pamietam.. WNSA jak weszlo w neta.. Kilka miesiecy przed radiem. Wysylalem znajomym linki ze smieszny traczek. Odpowiedzi ' Jaki szit.. wies" Poszlo w radiu.. Nie mozna sie bylo odpedzic od tego stylu wszedzie.. nawet u tych co szydzili tak. Poprostu to co modne... to w uzyciu..
Nic nie mialem do utworow puszczanych w radiu dopoki nie zauwazylem ze ludzie sie poprostu nie znaja i lykaja wszystko doslownie.
Dlatego ambitny track to ktory sam poznasz a nie do cb przyjdzie. ;)
Komercyjnosc juz w dzisiejszych czasach to nie tylko pieniadze...
Bo widzisz.. Sandy Veee trzepie kasioreee.. A zapytaj sie na ulicy czy go ktos slucha.. a przeciez realizowal tracki Guetty... :>

Zawsze bedziesz manipulowany, poki sam nie zrobisz pierwszego kroku ponad tlum..

Jeszcze maly przykladzik na koniec. Pamietam jak kiedys teledyski odzwierciedlaly zamysl utworu... I do dzis niektorzy wracaja do nich.. A dzisiaj jak najwiecej nagosci.. A znika to po swoim okresie trwania(trendy).
Moj kumpel dopoki mnie nie poznal sluchal disco polo i radiowek.. Dzis kiedy spotkal mnie w nowej szkole.. Lubi Gartnera,Garstona,Skrillexa.A z disco polo i radiowek wybiera wyjatkowe tracki ;)

Base Mode
15-07-2011, 17:13
W tym wszystkim chodzi o to że ludzie nie potrafią mieć/wyrobić swojego zdania na dany temat tylko małpują od innych żeby nie być gorszymi w towarzystwie ;)
Jak im ktoś bardziej znany powie że gówno jest dobre w smaku to będą jeśc i sie delektować choć będą myślec inaczej i taka jest prawda :) Z muzyką jest tak samo i ja tam nikogo nie krytykuje że słucha komercji broń boże ;) każdy ma prawo słuchać tego czego chce :P mój kumpel np słucha Łemków ;D ale nikt mu tego nie zabroni, jego gust :P Mam na myśli to że nikt nie przekona sie tak naprawde co jest dla niego jeśli sam do tego nie dojdzie bo to co grają w radiu jest podane na tacy i nie jest grane przez to ze sie komuś podoba tylko dlatego że taka jes umowa między wydawcami ;) i te cały listy przebojów są wg mnie bez sensu bo głosuje sie na to co narzucą a ludzie skacza choć im sie to moze nie podobac ale lansują sie i uważają za dobre bo leci w radiu :)

Allen Waleys
15-07-2011, 19:58
niektórzy nawet nie mają pojęcia ile osób siedzi za jedną produkcją. np. ***y Bicz Davida Guetty - 90% słuchaczy myśli że to on jest alfą i omegą, wszystko zrobił sam - a tak na prawdę gośćo pseudonimie Sandy Vee zrobił praktycznie 80% roboty przy tym kawałku, Guetta przedstawił u tylko swój pomysł. Sandy kasę wziął, Guetta ma "swój" trak i wszyscy są szczęśliwi ;)


tak to właśnie działa ku zdziwieniu innych.




Odkryłeś kolejną planetę, nie ma co.

Śmiesznie brzmi to nad czym tak zawzięcie dyskutujecie, wykrzykujecie się że jeden jest ok, bo słucha party-kos ( isitecz, czy feldii ), a inny jest be bo słucha Gartnera i uważa się za lepszego.

Kretynizm jednej osoby, przebija poprzednią. Nie widać tutaj ani słowa na temat, może sporadycznie.

Znajomości masz ? Nie ? Zrób kose, wyślij do majmjusic to i znajomości się znajdą. A co za tym idzie masa odsłuchań w stacjach, czy na vivie. Jesteś GWIazda. Masz się czym chwalić.

Masz znajomości ? Nie ? Zrób kawał tracka, wyślij do wytwórni Marco V, i wtedy powiedz że znajomości nie są Ci potrzebne. Bo w końcu zaistniałeś tylko dlatego że ktoś Cię CHCIAŁ słuchać, nie musiał. Jesteś człowiekiem który ma szacunek u kilku, z czasem kilkunastu ............. i za rok czy dwa będą się słuchać miliony, o ile masz szacunek do tego co robisz.


A nie trzydzieści tysięcy osób będzie lajkować twój profil, i komciać jaka ta nuta ma moc.

PatosMusic
16-07-2011, 15:16
Ale my jako "ambitni sluchacze" mamy prawo najezdzac na komercyjnych sluchaczy.


CO? Jakim prawem ?
No bez przesady możemy na nich najeżdżać tylko dla tego że słuchają komercji? Ogarnij :P
To jest tak jak byś wcinał batona a ja frytki i byś mnie jechał bo jem frytki (Ale przykład japier****)


Nie mamy prawa po nikim jechać tylko i wyłącznie dla tego że słucha sobie komercji

Do reszty twojego postu się zgodzę...

Grosso
18-07-2011, 17:33
Odkryłeś kolejną planetę, nie ma co.

naświetliłem tylko temat tym którzy nie mają o tym pojęcia omnibusie.

Paul Surety
02-10-2011, 11:19
Nie możemy określać talentu producenta po tym czy robi komercję czy ambitną muzykę

Przykład - Afrojack

Leci w radiach w komercyjnych nutkach, ale jego nutki w ambitnym stylu też powalają na kolana :)

Szanujmy pracę każdego producenta :)

The Structure
23-11-2011, 18:09
Tak dla kolejnego przykładu:

Kontaktów w ogóle nie mam, dlatego jest mi opór trudno. Choć wysyłam setki dem, żadna z wytwórni nie odpowie (nikt maili nie czyta). Oni dostają ich tysiące od mniej lub bardziej utalentowanych artystów... nie dziwie się - sam "spamu" nie czytam.

Dlatego moim zdaniem (jeżeli nie ma jak ogarnąć tych kontaktów) należy wysyłać dema drogą pocztową na płytach CD. Sądzę, że nie każdy wybiera taką drogę dem, przynajmniej w dzisiejszych czasach :D

Jestem zły, że nie mogę się wybić, ale jedno jest dla mnie pewne - kocham tworzyć muzykę, i nawet jeżeli pozostane na "niskim poziomie popularnościowym", będę mógł dalej robić to co uważam za swoją pasję - po prostu nikt mi tego nie zabroni.

Szkoła muzyczna jednak uczy pewnych wartości.

Był tam wcześniej jakiś post na temat, że producent to nie kompozytor. Jak to ? Przecież na tym głównie rzecz polega... tak naprawdę my KOMPONUJEMY tracki (wymyślamy aranżację) a potem zajmujemy się sprawami technicznymi. Dzielimy się naszymi emocjami z ludźmi którzy chcą nas słuchać. TO jest piękne! A biznesy to rzecz drugoplanowa ;)

HitSound
14-12-2011, 12:15
Czesc ;) Mam pare pytan w zwiazku z tematem.
Zalozmy ze mam kawalek i chce go wyslac do wytworni.. pytanie jak to zrobic.. na maila? przez soundcloud? czy tak jak pisze Johnny Muse droga pocztowa na plytce CD?
dodatkowo, gotowe traczki czy demka? gdzies czytalem ze wytwornie nie chca demek lecz gotowe kawalki.. jak wy sie do tego odniesiecie?
Promocja kawalkow, czesto widze ze producenci dodaja opinie innych producentow, jak to robic? wysylac im kawalki na soundcloud? I tez pytanie cale , demka czy jak?
Np. gdybym chcial wyslac kawalek do np. bbc1 albo club life (nie smiejcie sie.. z ciekawosci pytam :)) jak to zrobic? nie widzialem na stronie audycji Tiesto jakiejs opcji wysylania demek itd..
Na jakiej zasadzie szukac labelu w sam raz "dla siebie"?

mi7
14-12-2011, 12:21
Hit słuchaj tematów było od h**a, poczytaj ;) a po za tym demko czyli cały utwór podsyłasz mi na maila z linkiem np z soundcloud czy też innych witryn podanych przez dane wytwórnie. Pamiętaj iż utwór musi być w formacie mało stratnym ( wav. np. i 320kbps! ) i liczy się też szczęście ;) tyle ode mnie . Ale pamiętaj jak masz marzenia to staraj się do nich dążyć i nie poddawaj się. Może problemy, które napotkasz będą powodowały iż staniesz się lepszy w tym co robisz! Pozatym na beatport znajdziesz nazwy Labeli i jak poszukasz w necie to znajdziesz linki, adresy maile i tam wysyłasz. Możesz też przez soundcloud z opcji dropbox wysyłać im z opcją pivate. Poszukaj u nas na forum naprawde tych tematów jest tutaj od z a e b a n i a.

HitSound
14-12-2011, 15:29
Domyslam sie ze bylo ich wiele ale nie bardzo wiem jak sformuowac pytanie przez co nie wiem rowniez jak znalesc odpowiedzi.. >.< pomyslalem ze skoro jest juz taki temat to skorzystam z sytuacji i zapytam ;) moze ktos sie nade mna zlituje :)
myslalem tez nad wyslaniem kawalka na plycie , moze to zostaloby potraktowane bardziej profesjonalnie? z drugiej strony wiekszosc labeli nie podaje adresu tylko maila i sc.. widac ze sa nakierunkowane na korespondencje droga internetowa.. sam nie wiem jak sie to do tego zabrac..
co do labeli to tak juz robilem.. ale jest ich multum.. chcialbym wybrac jakis w miare dobry.. zaryzykuje, co mi zalezy :) ale i tez jakis slabszy w razie gdyby sie nie powiodlo.. tylko nie bardzo wiem ktory to ktory.. wiadomo te lepsze znam ale jesli chodzi o te ze sredniej polki juz nie bardzo :/
tak czy siak dzieki za pomoc i wsparcie ;) co jak co ale napewno sie nie poddam :) dzieki !