4CLUBBERS.PL - Zobacz Pojedynczy Post - Inne Muzyka Retro, a XXI wiek [ Refleksja ]
Zobacz Pojedynczy Post
Stary 26-03-2018, 21:13   #2
Vinylside
Macie tą colke jeszcze ?
  
 
Vinylside's Avatar
 
Dołączył/a: 28 Jun 2008
Miasto: Gliwice
Wiek: 27
Postów: 2 879
Tematów: 982
Podziękowań: 2 524
THX'ów: 9 198
Nominated Tematy Tygodnia: 1
Nominacje T.T. : 124
Imię: Paweł
Wzmianek w postach: 79
Oznaczeń w tematach: 58
Plusów: 420 (+)
Vinylside 420Vinylside 420Vinylside 420Vinylside 420Vinylside 420
Odwiedź profil Vinylside na Facebook Odwiedź profil Vinylside na Youtube Odwiedź profil Vinylside na Soundcloud.com Odwiedź profil Vinylside na Mixcloud
Odp: Muzyka Retro, a XXI wiek [ Refleksja ]

Było już kilka tematów dotyczących zmieniającej się mody czy podróży w czasie, ale w żadnym z nich nie znalazło się pytanie odnośnie tego, jak dany użytkownik patrzy na muzykę "retro". Cóż, jako osoba, która jest z tym działem 'na bieżąco' pozwolę sobie na komentarz opisujący wszystko z mojego punktu widzenia.

Jak dobrze wiemy - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie ujmując nikomu, ale doczekaliśmy się czasów, w których internet odgrywa bardzo ważną rolę w świecie każdego DJ-a czy producenta. Między innymi dlatego, że artyści, którzy powoli pukają do wielkiego muzycznego świata, nie są zbyt ambitni, przez co bardzo często inspiracją dla takiego człowieka jest osoba na topie. Nie ma co ukrywać, że w chwili obecnej na świecie najbardziej sprzedaje się coś, co jest zrobione prosto. I właśnie taka w mojej ocenie jest komercyjna muzyka. Ktoś powie - owszem, ale starsze kawałki, również nie zawierały szczególnie trudnej konstrukcji - zgadzam się, ale zauważmy jedną rzecz. W przedziale lat 2000-2009 bardzo łatwo tworzy się muzyczną segregację na poszczególne gatunki, biorąc pod uwagę miejsce, w których dany styl grany był najczęściej. Jeżeli człowiek chciał posłuchać popu odpalał dowolne radio FM, gdzie królowały hity od Beyoncé czy Britney Spears. Drugim wyborem była telewizja - troszkę wkradającej się na rynek Cascady w połączeniu z teledyskami T.A.T.U. oraz Rihanny, a wieczorem oczywiście "Club Rotation" i przegląd tego, co dobre na imprezach masowych. Przyszła pora na imprezę i co tu wybrać - w Energy 2000 noc z muzyką Electro-House i Hands Up, w Modernie zaś troszkę ambitniej, a może jednak Trance z dodatkiem Vixy w klimatycznym Ekwadorze. Nie ? To odpalamy internetowe radio, gdzie DJ-e także prezentują 'coś innego'. Zawsze zostaje także YouTube i Hardstyle'owa nowość - "The Prophecy". Jak widać wybór był ogromny a z każdego działu dało się wyciągnąć coś dla siebie, co w ilości szybko zapychającej 40 GB dysk twardy - stąd większość pobierana w 128 kbps. Warto zwrócić także uwagę na to, że pobierane tracki zostały nam w pamięci na lata. Dziś świat zupełnie się zmienił, technologia poszła w górę, przez co jest o wiele więcej udostępnianych kawałków. Niestety, większość z tego szybko się nudzi a to co jest warte jest dłuższej uwagi piłują do odruchu wymiocin wszystkie wymienione wyżej miejsca - radia internetowe oraz FM, kluby, festiwale i oczywiście TV w nocy, podczas "Night Videos" po zakończonej premierze "Warsaw Shore", czyli serialu, który także ma ogromny wpływ na klubowe imprezy. Mało tego, kiedyś człowiek czekał w lokalu na prawdziwe gwiazdy, które wybiły się dzięki swoim muzycznym umiejętnościom. Dziś wystarczy uprawiać sex na wizji bądź zrobić z siebie totalnego idiotę na YouTube, wrzucając nakręcony filmik na Facebooka. Jak widać, w Polsce ludzie to kupują, stąd obecnie w klubach zamiast znanych, muzycznych twarzy, po prostu idioci. Co więcej ?? Pamiętam czasy, w których posiadanie jakiegokolwiek sprzętu DJ-skiego graniczyło z cudem. O występie na imprezie "Young DJs Power" nawet nie wspominam. Dziś wystarczy albo postawić dziewczynę za dekami, albo kupić kontroler, podłączyć go pod pierwszy, lepszy soft i nagrać "video mixa", dzięki czemu później możesz drzeć japę do mikrofonu przez 60 minut w klubie, jako oficjalny zwycięzca bez większych umiejętności czy doświadczenia. Oczywiście, nie wkładam wszystkich do jednego worka, ale niestety większość sprawia właśnie takie a nie inne wrażenie.

Są jednak takie osoby, które od komercji starają się odciąć grubą kreską, przez co podczas pytań o klubowy 'booking' są skreślane na starcie, ponieważ managerowie większych lokali albo oczekują komercji, albo disco polo. Dokładnie, mowa tu o mnie. Od 2014 roku powiedziałem sobie "stop". Od tego czasu, każdego dnia powiększam swoją muzyczną kolekcję, ale w dziale retro. Dzięki temu obecnie już tylko w internetowym radiu prezentuję słuchaczom stare kawałki, które kiedyś cieszyły się ogromną popularnością - przedział lat 1997-2012 (najczęściej jednak 2003-2009). Nie mam z tego zupełnie niczego, oprócz własnej satysfakcji i tego, że mogę w dzisiejszych czasach podzielić się z publiką czymś, co jest bliskie mojemu sercu, co jako mały dzieciak miałem na telefonie w formacie .AMR bądź jako dzwonek polifoniczny. Nie chcę wywyższać się 10-letnim doświadczeniem bądź muzyczną kolekcją, ale uważam, że dzisiejsi DJ-e są zbyt leniwi, aby przykładać się w 100% do imprez lub audycji w stylu retro, dlatego jak sam wspomniałeś, biorą pierwsze, lepsze tracki do setów. Zauważmy też, że większość grających DJ-i to osoby młode, które rozpoczynały swoją muzyczną przygodę w czasie tzw. "pompek", odpałów Taito z rzucaniem iPhonem czy bieganiem dla chwilowej sławy z pompką do roweru na kamerkach internetowych. Dla nich ten czas wchodzi w skład ery "retro". Szkoda, ponieważ taka "organizacja" zniechęca człowieka do brania udziału w takiej imprezie.

Powiem tak - nie wiem czy to brak dostępu do internetu, mniejsza ilość festiwali, amatorskie plakaty z płytami promocyjnymi danych klubów, kasety, pierwsze telefony z kolorowym wyświetlaczem lub szersza różnorodność gatunkowa, stworzyły jakąś wyjątkową otoczkę nad muzyką z lat 2003-2009, czy człowiek jest już po prostu na tyle stary, że zaczyna marudzić i opowiadać o słabej, komercyjnej muzyce, tak jak dawno temu mówili rodzice, którzy w naszych szczeniackich czasach słyszeli z pokoju klubowe interpretacje swoich klasyków pokroju "Everytime We Touch", "Slice Me Nice" czy "Living On Video". Mimo wszystko uważam, że były to początku przełomu. Teraz jest to tylko bardziej rozwijane i pompowane. A czy w prawidłowy sposób - to już indywidualna ocena wg. gustu. Z mojej strony, nie ukrywam, że z gatunków, które zostały na topie, od 2012 roku aż do dnia dzisiejszego, tak na prawdę przemawia do mnie tylko i wyłącznie Hardstyle (oczywiście z poszczególnymi podgatunkami typu Raw czy Nu Style) i Hardcore.

Zagłębiając się jeszcze na moment w temacie, pozwolę sobie na szybkie zaproszenie do odsłuchu moich radiowych setów, w których jak wspomniałem wyżej - grane są same klasyki. Dokładniejszy opis prezentowanego gatunku masz w każdym, założonym temacie, a wszystkie, z gwarancją, że na pewno znajdziesz coś dla siebie, są dostępna na naszym forum. Dokładniej tutaj: Vinylside (Radio Shows) (Eurodance, Hands Up, Trance, Electro House, Hardstyle)
__________________

Last edited by Vinylside; 27-03-2018 at 19:33.
Vinylside jest offline   Reply With Quote
Vinylside dostał 8 podziękowań za ten post.