PDA

Przejdź do pełnej wersji tego Forum : Jak dobrze kupic używane auto ?


Kapel
02-03-2012, 21:35
Siemanko
No wiec piszcie w tym temacie na co należy zwracać uwage przy zakupie uzywanego auta by nie kupic kota w worku i nie dac sie oszukac ?:w00t: Bo jak wiadomo sprzedawca moze mowic jedno , a w rzeczywistosci moze byc drugie.
np:
-numery na szybach
- czy jest sprowadzane z zagranicy
- przebieg ( no i wlasnie jak wiadomo tu mozna przekrecic)
itd

wiadomo ze do zakupu dobrego uzywanego autka potrzeba takze troche szczescia , ale szczesciu nalezy pomagac.

Szerszen3
03-03-2012, 08:28
Najlepiej jakbyś miał jakiegoś zaufanego mechanika. Mechanik zerknie na kilka miejsc w samochodzie i będzie w stanie powiedzieć czy był uderzony, malowany itp.

I brać poprawkę na wszystko co mówi sprzedający...

Microtek
03-03-2012, 09:04
Zależy w jakim przedziale cenowym kupujesz? ja jak kupowałem swoje, golf 4, patrzelm w szczegolnosci na silnik, jak pali, czy bardzo do telepie podczas palenia, jak długo kręci itp. znaki korozji szczególnie jak otworzysz drzwi to w tym kąciku na dole ok zawiasów, nadkola (czasami auto kupisz po pieniądzach, łądnie wyczyszczone a okaze się ze to powodzian, jak się tak prawie naciąłem). Dalem za swojego 14 tys, dlatego szukałem samochodu 3 miesiące,.. nie chcialem wtopic tyle kasy w byle co. Przede wszystkim jak bedzie3sz szukal to nie napalaj sie na peirwsza lepsza okazje, pojezdzij, poogladaj inne i wkoncu decyduj. W szczegolnosci jak kupujesz przez allegro :D na zdjeciach wszystko ladne piekne a jak pojedziesz zobaczyc tostoi kupa zlomu i ktos chce za to nei wiaodomo ile kasy. Jak kupujesz cos za mniejsza kwote 2-4 tysiące, jak to sie mowi aby jezdzilo" to tez w miare szukaj takich rzeczy, wiadomo ze sa to juz starsze samochody i nie kupisz kto wie czego, ale czasami trafi sie ktos, kto naprawde dbal i szanowal samochod. :) Takie moje rady.. ja juz sie poddawalem jak szukalem auta.. :D

Zolczi
03-03-2012, 09:08
zwroc uwage na stan karoserii, zwlaszcza w dolnych czesciach samochodu, na nadkolach, progach etc :) zwoc uwage jak otwieraja sie i zamykaja drzwi bo moga byc opuszczone co moze wskazywac na to ze byly np wymieniane po wypadku.
praca silnika to wiadomo. najlepiej by nic nie rzezilo w srodku bo to zazwyczaj oznacza problemy :)

benek2411
03-03-2012, 09:49
Najważniejsze podczas kupowania używanego auta jest zdrowe podejście, i uświadomienie sobie że wybrany samochód miał już wcześniej jakiegoś właściciela :]
Gdy jedziesz kupić/przetestować auto, musisz wiedzieć że sprzedawca chce za niego wziąć jak najwięcej szmalu, natomiast Ty chcesz za niego zapłacić jak najmniej - normalne, tylko, że niektórzy ludzi chyba "ocipieli" dając swoje propozycje cenowe. Ja rozumiem że można targować 3-4 tysiące czy nawet 5k złotych na samochodzie który kosztuje 50 tysięcy, natomiast nic nie wku*wia bardziej sprzedających gdy przyjeżdża 3 wyskakanych gości po Golfa 3 wartego 7 tysięcy i chcą żeby im opuścić 3 koła, czyli jakieś 40%. ceny. Podczas kupna trzeba mieć odrobinę wyczucia i zdrowego myślenia :)

Teraz przechodzimy do samego kupna :) gdy upatrzysz sobie na znanych serwisach aukcyjnych jakąś furę, to nie pakuj się w poloneza i nie jedź po nią na złamanie karku. Najpierw zadzwoń do sprzedawcy i zapytaj o stan techniczny pojazdu, stan wizualny, czy były robione jakieś wymiany, takie tam duperele i najważniejsze - zapytaj czy jest możliwość sprawdzenia samochodu na serwisie, w kontekście przebiegu i kondycji auta. Jeżeli sprzedawca odmówi to już daruj sobie taki samochód, jeżeli się zgodzi to możesz poprosić numer VIN i sprawdzić sobie potrzebne informacje na serwisie w swoim mieście, oczywiście jeżeli takie auto serwisy odwiedzało :) NIGDY przez telefon nie negocjuj ceny, bo 99% sprzedawców od Ciebie już telefonu nie odbierze, zasada jest prosta - "najpierw testujesz, później negocjujesz"

Jeżeli chodzi o mnie to mnie nie rusza że coś tam było malowane, czy tam któraś szyba jest inna, bo samochód był użytkowany, przecież to oczywiste. Stłuczki każdemu się mogą przytrafić, mało tego, to że samochód był pomalowany nie oznacza od razu że był "bity". Możesz sam sobie porysować furę zaliczając glebę po pijaku chociażby, możesz coś upuścić obok samochodu (sam tak miałem, zderzak poździerany a samochód bezwypadek), także na to raczej też nie patrz bardzo. Chyba że auto przeszło jakąś kolizję z pociągiem i nic do niczego nie pasuje. No więc pewnie zapytasz co jest ważne :) A to zawsze zacznij oglądać od dachu, jeżeli dach jest cały w oryginale to reszta już też jest ok :]

Jak to zrobić? Najlepiej testerem grubości lakieru. My używamy takiego:
http://allegro.pl/miernik-grubosci-lakieru-tecpel-tg-900-pistolet-i2180824606.html
ale zapewne Tobie nie będzie się opłacać inwestować 300zł. Choć uwierz że naprawdę warto :) Są też prostsze, tańsze i całkiem prymitywne, te "ręczne" które łapią na magnes, ale to jest dla mnie padlina. Taki tester po dołożeniu do metalowych elementów samochodu pokazuje wartości. Jeżeli pokazuje do 100 jednostek (plus/minus kilka jednostek) to wszystko jest oryginalne, 150-170 jednostek to znaczy że coś było pomalowane (ale tylko pomalowane), 400 i więcej to szpachla. Na dachu musi wyjść oryginał, wtedy jest gitara i wiesz jaka jest norma dla reszty auta, bo np. na dachu może być 120 (kilka miejsc na dachu pokaże taką samą wartość) co oznacza że wskaźnik dla całego samochodu to 120 (podnosisz skalę). I to najlepszy sposób na sprawdzenie karoserii.
Inny taki bardziej prosty sposób jest taki:
Teraz raczej kupuje się samochody sprowadzone, a na zachodzie dróg nie sypie się jak u nas piaskiem, tylko takim drobnym żwirkiem. Jeżdżenie po takich drogach powoduje, że auta posiadają różne ryski, w wyniku wyrzucania tych kamyczków spod kół jadących przed nami samochodów. Jeżeli w Polsce wóz był malowany to się będzie świecił jak lalka, bo za granicą nie bawią się w jakieś naprawy itd. Po pierwsze im się nie chce, po drugie nie ma od tego fachowców, raczej sami partacze.
Aha no i co do tych kamyków, częste przypadki to pękanie szyb przez te lecące kamienie. Szybę musisz wymienić żeby auto sprzedać, wtedy nie pasuje do reszty a samochód nie uległ wypadkowi - dlatego ja na szyby też uwagi nie zwracam.

Patrz na progi i dolne części drzwi - czy nie zjada ich rdza :) Z zewnętrznej części auta spójrz na lampy czy są oryginalne a nie jakieś śmiecie zamienniki. No i tyle.

-----------------------------
Wnętrze:
Tutaj nie ma zbytniej filozofii, wszystko musi Ci się wizualnie podobać, czyste i zadbane urządzenia dobrze świadczą o poprzednim właścicielu. Zwróć uwagę na podsufitkę, podnieś wygładziny, zobacz co tam jest. Wszystkie pierdołki posprawdzaj wolno i dokładnie - kupowanie samochodu to nie wyścigi. Wszelkie defekty od razu zgłaszaj sprzedającemu, wtedy cena spada. Jeżeli tego nie sprawdzisz to później będziesz pakował koszta w naprawy. Radio raczej lepiej żeby było oryginalne niż jakieś pionki po 100zł. Zwróć uwagę na fotele czy nie mają dziur, jeżeli skóra to czy nie jest porysowana i czy nie jest bardzo wygnieciona. Aha no i słowo na temat tego ocenianiu stanu licznika po kierownicy i drążku zmiany biegów. To też ma gówno do rzeczy, jednemu pocą się dłonie bardziej,a drugiemu mniej, z tego względu ten pierwszy może mieć najechane 100.000km a kierownica i drążek będą złachane jak po 300.000 :)Bagażnik sprawdź, zobacz czy jest koło, lewar i takie pierdoły.


Dobra teraz nie mam już czasu, później opisze sprawy mechaniczne i reszte. Jak masz jakieś pytania to nawijaj.

Kapel
03-03-2012, 10:09
Dziekuje za rady

Jaki samochód i w jakich pieniądzach? :)
Coś Ci podrzucę jak podzielisz się informacjami.


Wiec do dyspozycji mam 20 tys , ale te 2 tysiace moge ewentualnie jeszcze dolozyc.
Chcialbym auto bardziej miejskie nie obchodzi mnie zbytnio moc silnika wole zeby malo palil i raczej nie chce diesla.
4/5 drzwiowe , moze byc hatchback.
Ah.. no i wolalbym by auto nie bylo starsze niz z 2005 roku :) najlepiej taki 3-5 latek.
Co do marki to jestem otwarty na kazda oprocz fiata

Potajtany :)
03-03-2012, 10:31
wole zeby malo palil i raczej nie chce diesla.


Jedno zaprzecza drugiemu, Jeśli chcesz by mało palił kup diesla.Chyba ze chcesz mieć lpg

Kapel
03-03-2012, 10:48
Jedno zaprzecza drugiemu, Jeśli chcesz by mało palił kup diesla.Chyba ze chcesz mieć lpg

Takna lpg byłby dla mnie idealny :)

Benek napisales o kupowaniu samochodow sprowadzanych. I tu mnie bardzo zainteresowales bo nasluchalem sie nieciekawych opowiesci o sprowadzanych autach a z tego co patrzylem np na allegro to wiekszosc jest sprowadzana wiec sam nie wiem co mam na ten temat myslec. I boje sie wlasnie ze taki sprowadzony z Niemiec ma przekrecony przebieg lub cos inngo bylo przy nim majstrowane. A wiesz nie mam nikigo znajomego by pomogl mi to jakos sprawdzic.

benek2411
03-03-2012, 12:17
No to jak masz 20 koła to raczej szukaj dłużej samochodu i nie leć po pierwszą lepszą ofertę. O sprawdzaniu go z zewnątrz już co nieco napisałem, ale pamiętaj że nie zwracanie uwagi na drobne ryski czy lekkie podmalowanie NIE MOŻE iść w parze z chęciami zakupy grata po okazyjnej cenie.
Samochód trzeba kupić z głową:)

Co do sprowadzonych aut, praktycznie 95% aut na naszym rynku czy drogach jest sprowadzonych, tylko, że niektóre z nich są już zarejestrowane i jeżdżą na polskich blachach :] Jeżeli chodzi o liczniki, ich stan faktyczny, korekty, i inne duperele to prawda jest taka że nigdy nie wiesz jak to naprawdę jest. Teraz nawet kupując samochód za granicą w 80% przypadków korekta już została dokonana.
Problem leży w mentalności ludzi, a biorąc pod uwagę TYLKO nasz kraj jest to duży problem, bo taki przykładowy Jan Kowalski kupuje Astre z 1995 roku i wierzy w to że ona ma najechane 165.000km, gdy ogląda Golfa z tego samego roku, to go skreśla bo ma przebieg 310.000km... bo widzisz Polak wychodzi z zasady "czego oczy nie widzą...", a ja z kolei wole żeby te liczniki miały stan faktyczny. Czym na takiego diesla jest kurde 300.000 km skoro silniki wysokoprężne bez żadnych problemów kręcą po pół miliona kilometrów i więcej :] Więc na to nie zważaj za bardzo, raczej przywiąż wagę do stanu technicznego pojazdu.
Większym problemem z autami zza granicy jest to że czasami patrząc na lawety jeżdżące po drogach, to ja mam problem z rozpoznaniem co to za marka samochodu, a co dopiero model :D
Na szczęście takich idiotów, bo inaczej się ich nazwać nie da, jest jak na lekarstwo, i dobry kupiec bubla nie weźmie.

JaX
04-03-2012, 13:59
Przebieg to ostatnia rzecz jaką sprawdzaj,liczy się faktyczny stan samochodu.Z kupnem benzyny o małym przebiegu nie ma problemu co innego z dieslem.Tutaj to już prawdziwy meksyk.Nie licz że 10 letni diesel będzie miał 150 tysięcy przebiegu.Tylko ze dwa razy tyle,choć nie zawsze.Bywa że 3-4 letni diesel ma już nalatane po 200 tysięcy...

Cytat kolegi wyżej:
"Jedno zaprzecza drugiemu, Jeśli chcesz by mało palił kup diesla.Chyba ze chcesz mieć lpg"

A czy benzyna 1.4 czy 1.6 pali 20 litrów na 100 ? Chłopie takie silnik po za miastem palą 5-7 litrów.Oczywiście zalezy to od wielu czynników.Wiadomo że jak trzyma się wysoko obroty to każde auto będzie dużo palić. Co innego jazda w mieście,tam każdy samochód będzie palił więcej.
Tak samo silnik diesla w dużym i ciężkim aucie nie spali 5 litrów tylko 7-8 na 100.

"Aha no i słowo na temat tego ocenianiu stanu licznika po kierownicy i drążku zmiany biegów. To też ma gówno do rzeczy, jednemu pocą się dłonie bardziej,a drugiemu mniej, z tego względu ten pierwszy może mieć najechane 100.000km a kierownica i drążek będą złachane jak po 300.000 "

Zgadzam się całkowice.

mlody016
08-03-2012, 21:46
Napewno nie jedź oglądać sam bo jak sie napalisz to nawet jak będzie złom to go weźmiesz. Warto też wziąć od kogoś miernik grubości powłoki lakierniczej, tak jak pisali wyżej, jechać z mechanikiem i warto rozejrzeć się poza naszymi granicami. Bo zobacz np. niemcy sprzedają paski rocznik '02-'05 po 400 000 i więcej przebiegu, a u nas na allegro są sprowadzone z niemiec z przebiegiem już o 200 000 mniejszym, więc coś to daje do myślenia. Z benzyną jest to samo. Teraz warto przywieźć coś lekko pukniętego, bo będzie sporo taniej, a widać jak puknięte ;)

_Simon
09-03-2012, 07:36
Wszystko zależy od człowieka. Ja zatrzoełm auta szukać w okolicy w czwartek pare telefonów kilka tras moze 100km przejechałem i w nd miałem już samochód. Najpier sam go oceniłem a potem wziołem tam mechnanika który potwierdził stan auta i do tej pory jeźdze bezawaryjne. Mam tez kolegę który zawsze napala sie na okazje jak auto kosztuje 10 tyś to on chce kupić za 8 tyś do tego jechać na drugi koniec Polski tak nie rób nie ma czegoś takiego. Kup auto z cena raczej bliżej maksymalna danego rocznika niż minimalna takie są pewniejsze. I ten kolega tak zmieniał auta 3-4 kupił własnie takie szroty w okazji dopiero ostanio kupił świeże 3 letnie i jeździ. Ogólnie patrz stan blacha rdza wyglad czy nie poździerane w środku. Patrz na silnik czy suchy patrz na wydech czy nie dziuray na podwozie itp. Cudów tu nie ma. Wiadomo nieraz sa odpicowane itp trzeba być ostrożonym powolnym i nie napalać sie na okazje a kupi sie dobre auto. Na 100% nigdy nie ma sie gwarancji bo to używki zawsze jest loteria i ryzyko że auto posiada wadę ukrytą.

maciej87
26-12-2013, 16:59
Najważniejsze chyba to, żeby auto nie było powypadkowe i sztychnięte. Ważny też jest przebieg. Warto sprawdzać również oferty na tych sprawdzonych portalach typu Samochody używane, nowe. Sprzedaż. Wyszukiwarka ogłoszeń, auto giełda. Sprzedam, kupię. (http://dokogo.com/) . Ta strona jak i inne tego typu to bezpieczne miejsce, wszystko jasno przejrzyście podane, uczciwe zasady. W Internecie różnie bywa, dlatego też warto tylko na takie zaufane stronki wchodzić , gdzie codzień są nowe oferty ze zdjęciami i pełnymi danymi kontaktowymi. Zaufany mechanik o którym tu ktoś powiedział to też skarb. Ja myślę teraz nad nowym autem i żeby przerzucić się na gaz...

sliwka270491
29-12-2013, 09:06
Wiele czynników należy sprawdzić podczas oględzin auta. Pierwsze mechanika, potem wizualnie. Stan podzespołów, czy części na bieżąco są wymieniane. Bo co mi po małym albo realnym przebiegu jeśli części nie były wymieniane. Przebieg nie ma znaczenia - liczy się stan. Niejedno auto ze 160tys na karku wygląda tragiczniej niż auto po 500tys. Najważniejsza eksploatacja jak była prowadzona bo jak ktoś powie, że lał i jeżdził to możemy się spodziewać wielu niespodzianek niezbyt miłych.
W silniku można wypatrzyć wycieki oleju, płynu wspomagania itd. W silnik trzeba się wsłuchać. Z dobrym słuchem wyjdą efekty jak wyjące pompy, stukające szklanki itd.

Poprosić warto a nawet trzeba o VIN.

Wizualnie to np. oznaczenia na szybach. Spasowanie poszczególnych elementów czy szczeliny nie są za duże itd. Blacharka no tu kłania się pilnowanie czy rdza nie wyjada. Sprawdzenie prógów, nadkoli podstawa. Wszelkie rysy trzeba mieć na oku (w zależności za ile auto bierzemy bo nie oczekujmy ideału za 1500).

Stan wnętrza - kontrola stanu foteli - przetarte swiadczą, że był solidnie eksploatowany. Kontrola stanu materiałów - kierownica, tapicerka, deska itd.

Zawieszenie im bardziej siada im bardziej buja tym gorzej. Jak sprężyny w ręku zginasz to wiedz, że są wymęczone.

Spalanie. Auta do 2.0 palą na podobnym poziomie od 6 do 8l przy spokojnej jeździe z jednym ale. Starszego typu auta nie są tak elastyczne, są bardziej wyżyłowane. Ekonomiczna jazda seryjnym 1.4 czy 1.6 to osiągi do 80km/h. 2.0 ekonomiczne jest przy 100km/h. Różnica spora i w km i w spalaniu.
Nowsze konstrukcje to już trochę co innego aczkolwiek. Oczywiście wpływ największy ma skrzynia biegów jednak za wiele nie oddaje by przyrównać się do tych 2.0.

LPG a swoje zalety a w zasadzie tylko zaletę oszczędność. Silniki nie były (starsze konstrukcje aczkolwiek z autami do 2003 i nowszymi nic lepiej nie jest) przygotowane na zasilanie gazem. Wypalające się tłoki, pękające głowice.
Aczkolwiek jeśli auto jest z LPG sprawdzić należy pracę silnika, czy obroty nie falują, szczelność takiej instalacji i czy ona w gole wbita jest w dowód

szefostwo
04-02-2014, 10:30
Pierwszym krokiem powinno być poszukanie czegoś w komisach/sklepach internetowych. Tutaj (http://www.sklep.demot.pl/kategorie.html ) mam przykładową ofertę. Możesz porównać ceny, zawsze też możesz zadzwonić i dopytać specjalistów co i jak. Dopiero na sam koniec jedziesz, sprawdzasz wszystko jeszcze raz i kupujesz.

zawadzia89
05-11-2014, 18:35
zadnych komisow... chyba ze kupujesz auto do 10 tysiecy.

moje porady jak ostatnio szukalismy auta :

1) patrzcie na progi czy czasem autko nie dostalo w przod;
2)maska czy przy zamknieciu rowno dochodzi/domyka sie z kazdej strony rowno;
3)metki na pasach bezpieczenstwa - z reguly te bardzo bite maja ucinane pasy w wyniku akcji ratowniczej, w zwiazku z tym nowe pasy - rozne daty produkcji;
4) na szyby czasem nie ma reguly poniewaz wychodza auta z poczatku roku ktore maja szyby z koncowki poprzedniego.

zwracajcie szczegolna uwage na auta sprowadzane bo wiekszosc (choc nie wszystkie) sa bite - zwlaszcza francuzy.

no i cena - nieraz goscie szybko schodza z ceny zeby pozbyc sie wypicowanego powypadkowego auta.

przejechalismy z mezem pol wielkopolski i kupilismy auto od osoby prywatnej z podworka. i nie wiem jak Wy ale ja mam zle doswiadczenia jezeli chodzi o komisy - chyba ze macie dobrych znajomych ktorzy wam przyprowadza sprawne autko

damian_opole
05-11-2014, 21:01
Pierwszym krokiem powinno być poszukanie czegoś w komisach/sklepach internetowych.

No tak jak kolega chce kupić prawdziwą skarbonkę bez dna to komis będzie najlepszym rozwiązaniem...

Kolega kupił w komisie Golfa V i na drugi tydzień świecił mu już Check Engine, laweta i koniec jazdy... Jak szybko kupił tak szybko sprzedał i jeszcze na nim stracił...
Potem kupił taki sam od prywatnego z tzw podwórka i śmiga aż miło:)