PDA

Przejdź do pełnej wersji tego Forum : News Deadmau5 skrytykował nowoczesnych producentów EDM


P4SIO
29-07-2015, 20:45
Czym byłby świat EDM bez cotygodniowych afer i przepychanek? Tym razem nie chodzi o jedną wypowiedź czy komentarz, a o pewien ciąg wydarzeń. Postaram się opowiedzieć w skrócie całą historię jednocześnie nakreślając, dlaczego jest warta uwagi. Uczestnikami całego zamieszania są gitarzysta i frontman zespołu Oasis – Noel Gallagher, Avicii i Deadmau5. Zacznijmy od początku…

http://www.up.4clubbers.pl/out.php/i47047_deadmau5aviciioasisnews1.jpg

Noel Gallagher i Avicii byli gwiazdami festiwalu „T In The Park”. W wywiadzie udzielonym dla NME, Noel stwierdził, że nic nie wie i nie chce wiedzieć o Avicii.

„Nic nie wiem o Avicii. Nie chcę nic wiedzieć o Avicii. Brzmi jak jakiś *****y artysta z epoki renesansu. Czy to jest taki sam nonsens jak Davidem Guettą?” – Noel Gallagher

Avicii nie mógł przeboleć tego typu wypowiedzi i postanowił odpowiedź za pośrednictwem Instagrama.

„Wychodzi na to, że grałeś na niewłaściwym festiwalu skoro krytykujesz gust muzyczny tamtejszej publiczności, ty głuptasie! :O. (P.S: Istnieją dobre zespoły, które robią wspaniałą muzykę, która ma wpływ na życie innych, – to co jest naprawdę smutne, to słyszeć od muzyka starej daty takiego jak ty, że jest tak ograniczony i ocenia muzykę, której nawet nie słyszał. Nie wydaje mi się żeby ktoś kto kreuje się na dowcipnego, mógł zmienić stereotyp ‚zgorzkniałego rockmana’. Życzę ci wszystkiego co najlepsze i mam nadzieję, że pewnego dnia poszerzysz swoje muzyczne horyzonty i będziesz się dalej rozwijał jako artysta i muzyk.” – Avicii

Póki co brzmi to jak typowa przepychanka starego muzyka i młodej gwiazdy, ale we wszystko wmieszał się Deadmau5, który ukazał drugie dno całej sprawy. We wpisach na Twitterze stwierdził, że nie przepada za Noelem. Mimo wszystko rozumie, że gdy ktoś nazywa granie z płyty CD „występem”, to może być to drażniące.

http://www.up.4clubbers.pl/out.php/i47046_deadmau5oasistwitter1.png

Oczywiście momentalnie rozpętała się dyskusja, która poruszyła bardzo istotny problem obecnej sceny EDM. Mysza postanowił opisać szerzej swój pogląd na całą sprawę.

„Tutaj jest to czego nie rozumiem, odnośnie tych *****ych płyt grających gówno.

Więc, ten gość, zrobił ‚banger’ na jakimś pirackim sofcie, wysłał to do Spinnin Records czy gdziekolwiek indziej, trafiło to na Beatport, sprzedało się w tysiącach kopii… zdobył mały kapitał, super. To jest totalnie w porządku. NIE mam z tym problemu. Czemu miałbym mieć? Robisz to co potrafisz na tym co masz, wykonujesz jakieś działanie, masz z tego hajs więc twoi rodzice nie wypominają Ci, że nie masz pracy.

Przeżyłem to. Rozumiem to. To jest totalnie OK.

Twój utwór odbił się echem to tu, to tam… więc katujesz go aż do znudzenia. *****. Robisz cztery podobne do tego pierwszego, nazywasz to ‚EP’. Robisz cały *******ony album. To jest Twój styl (nawet jeśli brzmi tak samo jak styl kogoś innego), to nie ma znaczenia. To również jest w porządku.

Zaczynają się występy, grasz w klubie x i y… witaj w *****ym świecie gwiazd bohaterze. Czas zadbać o to gówno w najmniejszym detalu tak żeby trwało to jak najdłużej. Może skorzystanie z outsourcingu, kto wie. Nie ma to znaczenia. Dostarcz produkt. Zrób wrażenie. Nakręć karierę.

Ok, więc każdy w USA, Kanadzie i Europie zna Twoje *****e imię… jesteś główną atrakcją tego i tamtego… pojawiasz się na festgównie i grasz z płyty.

STOP.

Jestem zażenowany. Jesteś czy nie jesteś gościem, który umie użyć komputera do zrobienia muzyki? Bo dostajesz 200 tysięcy za granie z płyty CD… więc… chwila. Dlaczego?

Z całymi zasobami jakie zdobyłeś przez ostatnie X lat żeby dotrzeć tu gdzie jesteś… CZY TO BY CIĘ ***** ZABIŁO, gdybyś dodał jakąś modularność, coś na żywo, coś więcej niż podniesienie pięści do góry i mówienia ludziom żeby zrobili trochę hałasu lub grania głównej melodii w powietrzu, na niewidzialnym keyboardzie, mówiąc w ten sposób do tłumu ‚Hej! Słuchajcie! Tutaj leci główna melodia! Patrzcie na moje ręce. To leci tak tu du du du du’.

Biorąc pod uwagę niewyczerpane przychody od tych wszystkich dobrych ludzi, którzy dali Ci zdecydowanie za dużo pieniędzy za stanie na scenie… Nie możesz podłączyć keyboardu i zagrać od czasu do czasu cztery *******one nuty?

Zobacz, zrobiłeś utwór, masz materiały (w każdym razie lepiej żebyś je miał), ZRÓB COŚ. COKOLWIEK. Występujesz ***** na żywo. Jesteś czymś więcej niż odtwarzaczem płyt CD. Lepiej żebyś ***** był jeśli mam zapłacić 100 dolarów za to żeby Cię zobaczyć.
Nie umiesz grać na keyboradzie? Super! Ja też nie! MIDI ziomuś. To już było w latach 80-tych, czyli 11 lat wcześniej niż byłeś poczęty. To nadal świetnie działa.

Niektórzy z Was, to rozumieją. Wiem to. Wygląd sceny… jeśli nie możesz zrobić czegoś powyżej tej linii _______________ to trudno… zawiń to we wspaniałą scenę… weź ze sobą artystów żeby tam z Tobą byli… nie! To nie będzie brzmiało jak z płyty… w zasadzie, będzie brzmiało gorzej… być może niezbyt zsynchronizowane… ALE HEJ! Ludzie nie są głupi, Ty jesteś… Odnotują te małe niuanse, ale zamiast siedzieć i myśleć czy to właściwy moment, żeby powiedzieć ‚put your fuckin hands up’… albo bać się, że mogłeś to powiedzieć kilka taktów temu i po prostu zapomniałeś… Teraz jesteś tego świadomy i myślisz ‚*****… na serio bardzo dużo powiedziałem’.

Myślę, że to jest główne przesłanie Noela. Nie chodziło o EDM jako całość. Ludzie w końcu to zobaczą… szacunek jaki zdobywasz u prawdziwych muzyków (i ludzi, którzy posiadają mózg) jest bezcenny.

Przestań mieszać ‚EDM’ z nudnym graniem z płyt CD i weź się ***** do roboty… wtedy wszyscy ludzie, którzy się starają, nie będą wychodzić na idiotów tak jak Ty.

Dziękuję!” – Deadmau5

O ile sama afera była niezbyt ciekawa, o tyle wypowiedź Joela jest niezwykle trafna. Nie od dziś mówi się o tym, że DJ stoi na scenie, robi proste przejście i mobilizuje publiczność prostymi okrzykami. Oczywiście nie dotyczy to każdego i są ludzie, którzy faktycznie występują na żywo. Podejmują to ryzyko, że coś może się nie udać, ale są w pełni z publicznością i dają z siebie wszystko. Sprawa jest mocno dyskusyjna, ale ważne, że ktoś to wreszcie powiedział na głos.

Źródła: Deadmau5 Tumblr (http://deadmau5.tumblr.com/post/125290302799/here-is-what-i-dont-get) | NME (http://www.nme.com/nme-video/noel-gallagher-on-edm-artists-headlining-festivals-avicii-sounds-like-a-fucking-artist-from-the-renaissance-period/4348113551001) | Avicii Instagram (https://instagram.com/p/5qbLBcrpyD/?taken-by=avicii)

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata EDM?
Zapraszam na profil Facebook oraz stronę Essential Music:

http://www.up.4clubbers.pl/out.php/i46277_essentialmusicbanner640.png (http://essentialmusic.pl/)

WWW: Essential Music (http://EssentialMusic.pl)
Facebook: http://facebook.com/EssentialMusicTV

Aural
29-07-2015, 21:02
D5 rozyebał system w dosłownym tego słowa znaczeniu haha :ay:

Piotrekiowiec
29-07-2015, 21:09
Nie lubię Deadmau5 za niektóre jego wypowiedzi jednak tutaj muszę go poprzeć w 100%. Mówi z sensem. Większość DJ odtwarza muzyczkę każe skakać, cyrkować i ciul wie co jeszcze.

Rapido14
29-07-2015, 21:32
Mysz ma rację. Zgadzam się jak najbardziej

fushe
29-07-2015, 21:56
. Większość DJ odtwarza muzyczkę każe skakać, cyrkować i ciul wie co jeszcze.

Mało tego jeden pajac rzuca tortem w gęby innych i się jeszcze z tego cieszą :D

Mike Flyer
29-07-2015, 22:01
Pamiętam te spiny o granie z synciem, bądź nie... hahhahaha

Beka ze wszystkich, dla których nauka gry na deckach to szczyt marzeń i możliwości, a przy tym chełpią się tym na prawo i lewo. :D

bartii93
29-07-2015, 22:46
no zgadzam się zwłaszcza, że na wielu festiwalach grają głównie DJ'e, którzy są producentami i to wstyd, żeby nie umieli odegrać swoich utworów na żywo.

Thrill3r
29-07-2015, 23:37
Mysza trafił w sedno sprawy. Pochwal się swoimi umiejętnościami, zdobądź szacunek innych muzyków i publiczności. Daj coś od siebie. Skoro potrafisz produkować i grać muzykę w domowym czy też studyjnym zaciszu, to potrafisz to zrobić także na żywo :)

DJ-Dan
29-07-2015, 23:54
Przecież wiadome nie od dziś, że z reguły ludzie to debile. Mało ludzi jest, którzy używają mózgu jak to Mysza pisał.

kaha
30-07-2015, 09:03
Nie zapominajcie, że w tle całej sprawy chodzi też o kasę i popularność - coraz więcej grajków na rynku = coraz trudniejsza sytuacja.
W mediach i na scenie coraz częściej pokazują się osóby pokroju Aviciiego, które w krótkim czasie odnoszą duży sukces, a tym samym odbierają "fame" takim osobom jak Deadmau5 - a te będą hejtować właśnie takie osoby jak Avicii, Guetta, Garix itp.

K/M/A
30-07-2015, 09:56
Powiedział prawdę. Dobrze, że jest taki człowiek jak Joel i ma takie poglądy na te sprawy m.in. za to go cenię.

btw: Co do postu wyżej. Czy hejtowanie to mówienie prawdy ?

Gabrielek
30-07-2015, 11:27
Nie zapominajcie, że w tle całej sprawy chodzi też o kasę i popularność - coraz więcej grajków na rynku = coraz trudniejsza sytuacja.
W mediach i na scenie coraz częściej pokazują się osóby pokroju Aviciiego, które w krótkim czasie odnoszą duży sukces, a tym samym odbierają "fame" takim osobom jak Deadmau5 - a te będą hejtować właśnie takie osoby jak Avicii, Guetta, Garix itp.

Nie, tu chodzi o to żeby posiadanie tytułu DJa na festiwalach nie polegało na graniu z CD bo tego może się nauczyć każdy. Jak już zarabiasz na tym i robisz to dla innych ludzi to rusz tyłek i zrób prawdziwe show.

Shizzlematic
30-07-2015, 15:07
watch?v=OZyq4tsj-Os
Za coś takiego można płacić :D

Kompletnie nie rozumiem tego hype na te wielke festiwale, gdzie, zamiast prawdziwego show dostajemy klasyczne "put ur fucking hands up" ;)

Deadmau5 1:0 EDM

Dave al Mine
01-08-2015, 11:16
Mysz dobrze to podsumował...on jest dla mnie mistrzem takich wypowiedzi :D...trafia w sedno..na wystep kogos takiego mogę wydać 100 czy więcej $...ale na tych wszystkich pajaców co próbują robic szoł za pomoca darcia się do mikrofonu " ręce kur wa w góre" to nie dam już ani złotówki...idzie to w BARDZO złą stronę...teraz każdy z tych 20 letnich gówniarzy zarabia setki tysięcy dolarów i ma własne wytwórnie...byle pajac co potrafi skleić kilka sampli i ułożyć gównianą melodie a pozniej skopiowac to w swoich kolejnych 10 "produkcjach" dostaje za to grubą kase i bookingi a najwiekszych eventach...nie wiem kto promuje tych oszołomów beż zadnego talentu i umiejętności...skakać na scenie to każdy debil potrafi

to jest sprzedawanie gówna w złotym papierku

Slyder
01-08-2015, 11:58
Zawsze z myszą ! Bardzo mądre słowa a przede wszystkim trafne.

adam19960
01-08-2015, 12:09
Deadmau5 jak zwykle trafia w sedno. A tak btw to nie rozumiem, jak można się jarać, że się oberwało jakimś zakalcem w twarz. ;)

fushe
01-08-2015, 23:47
watch?v=OZyq4tsj-Os
Za coś takiego można płacić :D

Kompletnie nie rozumiem tego hype na te wielke festiwale, gdzie, zamiast prawdziwego show dostajemy klasyczne "put ur fucking hands up" ;)

Deadmau5 1:0 EDM
gimbusom i innym typom nie przegadasz.... Niestety... :((:(:(:

I Am Rock!
02-08-2015, 18:11
mysza to pajac.

Devs
06-08-2015, 00:18
Deadmau5 coś często hejtuje :D

K/M/A
06-08-2015, 00:25
Deadmau5 coś często hejtuje :D

Gdzie ty tu hejtowanie widzisz ? Prawdę powiedział.

I Am Rock!
06-08-2015, 11:13
Gdzie ty tu hejtowanie widzisz ? Prawdę powiedział.

a forma wypowiedzi jest w stylu dzieciaka z ADHD który hejtuje na jutubie.

gldr
06-08-2015, 17:24
czyli póki deadmau5 puszczał mjuzik z cd to było ok? bo sam to robił kupę lat

JJU
06-08-2015, 19:51
Z Noelem Gallagherem chodzi głównie o to że jak jakiś tam Avicii, który na live wali z płyt (luudzie to jest mniej męczące niż udawanie przy playbacku) ma być dla gościa, który dobrze śpiewa, a przy tym wymiata na gitarze (wymiata to dobre słowo) "artystą" i "człowiekiem który ma talent". Nie dziwię się że jest pogarda, bo jedno do drugiego ma się tak jak nieudolna jazda na akumulatorowej hulajnodze do jazdy na snowboardzie przy dużej prędkości :)

W ogóle ten dzisiejszy etos dja jako nie wiadomo kogo to jest beka.

Sky Sound
08-08-2015, 11:52
mysza jak zwykle rozyebal system ! ;) Chwała mu za to :D

kukis111
08-08-2015, 20:24
Joel jak zwykle w formie <3