4CLUBBERS.PL - Zobacz Pojedynczy Post - Sunrise Festival 2012 - Sobota 28.07 (Relacja)
Zobacz Pojedynczy Post
Stary 01-08-2012, 09:04   #16
SalakOriginal
..:: true Member ::..
  
 
Dołączył/a: 25 Oct 2010
Miasto: Kolobrzeski amfiteatr
Wiek: 35
Postów: 310
Tematów: 22
Podziękowań: 5
THX'ów: 22
Wzmianek w postach: 5
Oznaczeń w tematach: 23
Plusów: 12 (+)
SalakOriginal 12
Odp: Sunrise Festival 2012 - Sobota 28.07 (Relacja)

Muszę podzielić się z wami paroma spostrzeżeniami. Z racji, iż plusów było multum, zajmę się negatywami. Po pierwsze- chyba legendarnym stanie się fakt, że after miało miejsce po pierwszym klubowym dniu, a nie tydzień później. Wbrew pozorom uważam jednak, iż zostało to skrzętnie zaplanowane i przemyślane przez MDT. O co chodzi? Już wyjaśniam- po głównej sobocie i tak miała miejsce impreza w amfiteatrze ("Kris i przyjaciele), która jednak była płatna. Od początku agencja pewnie nastawiła się na wyciśnięcie klubowiczów z kasy niczym cytrynę. Wiadomo było, że na pierwszej klubowej sobocie będzie zdecydowanie mniej ludzi, niż tydzień później, tak więc czemu z tego nie skorzystać i darmową imprezę zorganizować właśnie wtedy, a w niedzielę 29-tego przygotować "niespodziankę" dla większej ilości osób i na dodatek płatną. Wilk syty i owca cała. No ale tak jak wcześniej napisałem- MDT pewnie to zaplanowało, więc dla nich to po prostu niewątpliwe wykorzystanie sytuacji, natomiast jeśli chodzi o klubowiczów, to śmiało mogą poczuć się lekko "oszukani".
Kolejną niewiadomą jest fakt wykorzystania pirotechniki w pierwszym klubowym dniu. Cieszyłem się na pokaz 27-tego i w główną sobotę, a tu co? Zdaję sobie sprawę z tego, że za 3 dni zapłaciłoby się niezła sumkę, ale jeśli od początku w grę wchodził tylko jeden dzień, to czemu nie wykorzystać przygotowanych materiałów w sobotę na Davidzie, albo Arminie? MDT, gdzie to Opus Magnum?!?!? Zresztą oszczędne korzystanie z laserów również jest co najmniej dziwne. I czemu w główny weekend były tylko 2, a tydzień wcześniej 4? Znowu coś się zepsuło? Kolejny przykład złego wykorzystania- Dash Berlin bez laserów, ale występ Wallbridge'a już został o nie wzbogacony. Sęk w tym, że ten drugi występował nad ranem, w czasie, gdy parking powoli pustoszał. Tak więc dla kogo te efekty? Już nie mówię o występie wielkiej gwiazdy, która gra z gotowca i scratc***e z rękoma w górze. Wstyd panie Guetta, osobiście jako klubowicz czuję się upokorzony i wyśmiany. Ale co tam, dziewczynki się bawiły, bo przyjechał sweetaśny Dejwidek, któremu zależy tylko na kasie, a was i tak ma w poważaniu. Głębokim na dodatek. Zero jakiejkolwiek radości z grania- wszystko sztuczne i na siłę. Dysonans pomiędzy nim, a Arminem był aż za nadto zauważalny. Amfiteatr krótko podsumuję, bo rzadko na nim przebywałem- muzycznie niezwykle godnie, lecz oprawa... Łagodnie mówiąc wołała o pomstę do nieba. Czemu w tych całych "rurach" nie było żadnego oświetlenia? W porównaniu z rokiem poprzednim i 2010 scena była potężniejsza, ale jednocześnie wkradła się pustka i wizualna bieda. Reszta, to same plusy- scena na parkingu to prawdziwy majstersztyk, nagłośnienie rewelacyjne, klimat, tłumy ludzi... Niezapomniane przeżycie... Jednak MDT powinno dostać karnego ku*asa- małego, bo małego, ale jednak...

Last edited by SalakOriginal; 01-08-2012 at 10:11.
SalakOriginal jest offline   Reply With Quote
SalakOriginal dostał 5 podziękowań za ten post.